Blisko 150 razy interweniowali w piątek od świtu do godzin południowych małopolscy strażacy wskutek huraganowych wiatrów. Żywioł powalał drzewa i zrywał linie energetyczne.
Najwięcej zdarzeń, 50 odnotowano na Podhalu. Jak poinformował PAP rzecznik zakopiańskiej straży Andrzej Król-Łęgowski, interwencje zaczęły się już po godz. 4 nad ranem.
„Głownie usuwaliśmy powalone pod naporem wiatru drzewa z dróg i linii energetycznych. W szkole podstawowej nr 3 na Bystrem w Zakopanem wiatr poderwał pokrycie dachu, które zabezpieczyliśmy. Na dom przy Krzeptówkach spadły przewody elektryczne i wybuchł pożar” – relacjonował rzecznik.
Wiatr halny wiejący w górach osiąga w porywach prędkość 150 km na godzinę. Czerwiec to nietypowa pora roku dla halnego, który zazwyczaj wieje jesienią i wiosną. Ten ciepły wiatr przyniósł w Zakopanem gwałtowne ocieplenie, termometry pokazują tu do 26 stopni Celsjusza.
Według prognoz huraganowy wiatr powinien ucichnąć około godz. 16. (PAP)
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu