Powstanie Komitetów Obrony Demokracji przyjąłem z irytacją, zamiast , jak to mam w zwyczaju, oceniając tańce „Warszawki” i „Krakówka”, z rozbawieniem.
Efektem działania KOD-ów będzie dalsza dewastacja przestrzeni wspólnej, niezbędnej, aby chociaż niektóre instytucje publiczne nie były „nasze/wasze”, lecz publiczne. Prawo i Sprawiedliwość, warto dodać, jest mistrzem świata w dewastacji tej przestrzeni. Łatwo uzasadnić, że warto stawiać opór formacji politycznej, w której wypadało nie nazywać prezydentem prezydenta, dopóki był z PO, a premiera premierem, dopóki był z PO. Jednak stawianie jako oczywistej oczywistości, że walka z PiS-em jest właściwie tym samym, co walka o demokrację, stanowi przykład leczenia grypy kiłą.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
