Ich zdaniem, Zachód zapomina o Ukrainie, a skupia się na wspólnej walce z terroryzmem. Zaniepokojony "Times" pisze o francusko-rosyjskim sojuszu na Bliskim Wschodzie. "Putin wydał rozkaz, by w Syrii rosyjska armia traktowała Francuzów jako sojuszników" - donosi na pierwszej stronie "Financial Times".
Reklama

Dziennik komentuje to jako zwrot w strategii wobec Syrii i nadzieję dla Rosji na wyjście z izolacji Mary Dejevsky z "Independenta" przekonuje, że Zachód zamknął sprawę Ukrainy w osobnej "szufladce", zgadzając się na utrzymanie tam status quo. Teraz wszyscy skupiają się na Syrii. Europejscy liderzy doszli do niewygodnej, ale nienowej historycznie konkluzji: potrzebują Rosji - dodaje Simon Tisdall w "Guardianie". "Entente Orientale" - "Porozumienie wschodnie" - to tytuł komentarza redakcyjnego "Timesa". Komentarza, z którego wyraźnie bije niepokój. "To Francja i Rosja przewodzą dziś światowej odpowiedzi na ataki ISIS" - pisze "Times". I dodaje: "Anglosaski świat, który ratował Starą Europę 70 lat temu - dziś zostaje w tyle".

Dziennik zauważa, że w sprawie Syrii prezes David Cameron utknął w rozgrywkach parlamentarnych, "a przy braku przywództwa amerykańskiego tworzy się francusko-rosyjski sojusz, którzy ukształtować może Bliski Wschód". "Putin wykorzystał szansę, by pogwałcić podstawy prawa międzynarodowego, a potem zaaranżować spektakularny dyplomatyczny powrót" - ostrzega "Times" i dodaje: "Nie jest jeszcze za późno, by Stany Zjednoczone i Wielka Brytania wraz z Francją odcisnęły zachodnie piętno na kryzysie w Syrii. Bardzo ważne jest by to zrobiły. Ale czasu zostało coraz mniej" - pisze brytyjski dziennik.