Z unijnymi politykami jest trochę tak, jak z polskimi drogowcami, których zima zawsze potrafi zaskoczyć. Każdy kryzys, z którym Unia Europejska musi się mierzyć – a jest ich ostatnio całkiem sporo – przychodzi dla nich zupełnie niespodziewanie, mimo że przesłanki, które wskazywały na nabrzmiewający problem, były dobrze widoczne.
Na dodatek to ich błędy – niewynikające ze złej woli, lecz raczej z myślenia życzeniowego – pozwalają problemom na rozwijanie się, zaś kiedy wreszcie sytuacja zmusza ich do działania, wcale kryzysów nie rozwiązują, lecz jeszcze je pogłębiają. Kryzys migracyjny, którego Europa właśnie doświadcza, jest tego najlepszym przykładem. Nie pierwszym i zapewne nie ostatnim.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.