Dziś mija 14 rocznica zamachów terrorystycznych z 11 września. Główne obchody odbędą się w Nowym Jorku i Waszyngtonie. Prezydent Barack Obama uczci pamięć poległych minutą ciszy podczas skromnej ceremonii w Białym Domu.

Reklama

To był jeden z najtragiczniejszych dni w historii Stanów Zjednoczonych. W słoneczny poranek 11 września samoloty pasażerskie porwane przez terrorystów uderzyły w wieże World Trade Center oraz w Pentagon. Czwarta maszyna rozbiła się w Pensylwanii. Dramat ofiar zamachów rozgrywał się na oczach całego świata. Stacje telewizyjne na żywo bowiem pokazywały obrazy z Manhattanu oraz ze stolicy USA, w tym runięcie obu wież World Trade Center.

W atakach z 11 września zginęło 2977 osób, większość w Nowym Jorku. Ponad 6 tysięcy osób zostało rannych. Po zamachach Stany Zjednoczone przeżyły okres jedności, solidarności i patriotyzmu. I choć z czasem powróciły dawne podziały polityczne, w rocznice ataków Amerykanie są zjednoczeni w pamięci o zabitych i rannych.