W ciągu kilku dni rozpocznie się ewakuacja Polaków ze wschodniej Ukrainy - dowiedziało się nieoficjalnie Polskie Radio. Tereny objęte konfliktem zbrojnym ma opuścić 205 osób - Ukraińców polskiego pochodzenia oraz ich rodziny.
Rzecznik polskiego MSZ Marcin Wojciechowski nie chciał mówić o dokładnym terminie wyjazdu Polaków, gdyż - jak tłumaczył - zagrażałoby to bezpieczeństwu ewakuowanych. Przyznał jednocześnie, że przygotowania wchodzą w ostatni etap.
"Wchodzimy w decydującą fazę. Wczoraj w parafii rzymsko-katolickiej w Doniecku został odczytany list do osób gotowych poddać się ewakuacji z dalszymi informacjami w tej sprawie. Dzisiaj w konsulacie w Charkowie ruszyła całodobowa infolinia. Chodzi o to, aby osoby, które zgłosiły gotowość ewakuacji, mogły ostatecznie zweryfikować swoje dane, sprawdzić, czy oni oraz członkowie ich rodzin są na liście" - powiedział Marcin Wojciechowski.
Wiadomo, że Polacy, którzy zostaną objęci ewakuacją, będą musieli sami wydostać się z terenów kontrolowanych przez separatystów do punktów zbiórki na stosunkowo bezpiecznych terenach. Stamtąd pod opieką dyplomatów pojadą w inne miejsca, gdzie zostaną przeprowadzone wszystkie niezbędne formalności. W Polsce przesiedleńcy będą przez pół roku otrzymywać opiekę państwa.
Przed rozpoczęciem konfliktu na Ukrainie na wschodzie mieszkało około czterech tysięcy osób pochodzenia polskiego. Dyplomaci szacują, że większość z nich wyjechała w bezpieczniejsze rejony Ukrainy, a na wschodzie pozostało do 400 takich osób.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu