Incydent rozpoczął się od próby zestrzelenia południowokoreańskiego balonu z materiałami propagandowymi, przeznaczonymi dla Koreańczyków z północnej części półwyspu.
Południowokoreańska armia odpowiedziała ogniem. Nie poinformowano czy wskutek incydentu ktoś ucierpiał.
Pjongjang za pośrednictwem północnokoreańskiej agencji KCNA przestrzegł sąsiadów z południa przed kolejnymi akcjami ulotkowymi, grożąc Seulowi "niekontrolowaną katastrofą". W Korei Północnej świętowana jest dziś 69. rocznica powstania rządzącej partii.