Suchodolska: To już nie pana piaskownica. Czas odejść, premierze

Mira Suchodolska
Mira SuchodolskaDGP / Marek Matusiak
3 września 2014

Pozycja słupka rtęci na politycznym termometrze wskazuje, że mamy przed sobą gorący okres grillowania już i tak rozpalonej z ciekawości opinii publicznej. Pytanie „kto zostanie premierem” fruwa w powietrzu. 

 Karuzela z nazwiskami wiruje w oszałamiającym tempie, aż się ludziskom od patrzenia w głowie kręci. I o to chodzi! Tak ma być. I tak będzie – jeśli wierzyć słowom samej rzecznik rządu (kto powiedział, że rzecznik musi kłamać?) – do końca miesiąca, kiedy poznamy nazwisko nowego szefa Rady Ministrów. Tuskowego pomazańca. Choć prawdę mówiąc, myślę, że mało istotne jest, kto przez kolejny rok będzie udawał, że rządzi krajem. Czy będzie to marszałek Sejmu Ewa Kopacz, czy np. Jan Krzysztof Bielecki lub Janusz Lewandowski. Rok nie wyrok, da się przeżyć. Istotniejsze jest to, co się dzieje teraz. To podgrzewanie atmosfery, które będzie podbijać słupki Platformie, ta nie musi nawet kiwnąć palcem. Podobnie było, kiedy PO „zastanawiała się”, kogo wystawić w wyborach prezydenckich w 2010 r. Komorowski czy Sikorski? Radek czy Bronek? To było sprytne, media same, nieproszone, zrobiły kampanię.

Pozostało 91% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381499mega.png