Barack Obama jest już w drodze do Polski. Prezydencki samolot Air Force One wyląduje na Okęciu przed 10 rano. Przedstawiciele Białego Domu mówią, że głównym celem wizyty Obamy jest uczczenie demokratycznych przemian w Europie środkowo-wschodniej oraz kwestie bezpieczeństwa w regionie w związku z kryzysem na Ukrainie. Ok. 8 rano na lotnisku w Warszawie wylądował już natomiast John Kerry, sekretarz stanu USA.

Doradca amerykańskiego prezydenta Ben Rhodes mówi, że udział Baracka Obamy w uroczystościach w Polsce ma podkreślić wagę sojuszu pomiędzy USA a krajami naszego regionu. - To podkreśla naszą wspólną historię. Narody Europy środkowej i wschodniej walczyły o demokrację wiedząc, że mają wsparcie Stanów Zjednoczonych oraz Zachodu i dokonały niezwykłych przemian - mówił Rhodes. Dodał, że sukces jaki odniosła Polska jest inspiracją dla narodu ukraińskiego.

Doradca prezydenta USA podkreślił też, że przemówienie Baracka Obamy ma pokazać Polakom, iż mają za Oceanem wiernego sojusznika. - Stany Zjednoczone są bezwzględnie przywiązane do artykułu 5 Paktu Północnoatlantyckiego i wynikającej z niego obrony Polski i polskiej demokracji - zapewnił.

Ben Rhodes zwrócił również uwagę, że w świetle wydarzeń na Ukrainie, warszawskie obchody są nie tylko okazją do spojrzenia wstecz na zwycięstwo demokracji w Polsce, ale również pokazania przez Stany Zjednoczone i Zachód poparcia dla krajów Europy Wschodniej.