Fibakgate trafił do "Wprost", choć autorką prowokacji, która obnażyła kontrowersyjne "hobby" znanego tenisisty była dziennikarka tygodnika "Nie". Dlaczego Jerzy Urban nie zdecydował się na publikację tekstu? - pyta dziennik.pl.
W poniedziałkowym "Wprost" ukazał się tekst Maliny Błańskiej o Wojciechu Fibaku. Dziennikarska prowokacja odsłoniła mniej znaną twarz słynnego tenisisty. Z tekstu wynika, że Fibak zajmował się poznawaniem młodych dziewczyn z bogatymi biznesmenami. Dziennikarka opisała taktykę działania Fibaka i sposób, w jaki sprawdza "kandydatki". Po publikacji materiału rozpętała się burza.
Tekst będzie niewątpliwie jednym z najchętniej cytowanych w ostatnim czasie materiałów. Dlaczego nie opublikowała go macierzysta redakcja autorki?
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.