Fibakgate trafił do "Wprost", choć autorką prowokacji, która obnażyła kontrowersyjne "hobby" znanego tenisisty była dziennikarka tygodnika "Nie". Dlaczego Jerzy Urban nie zdecydował się na publikację tekstu? - pyta dziennik.pl.
W poniedziałkowym "Wprost" ukazał się tekst Maliny Błańskiej o Wojciechu Fibaku. Dziennikarska prowokacja odsłoniła mniej znaną twarz słynnego tenisisty. Z tekstu wynika, że Fibak zajmował się poznawaniem młodych dziewczyn z bogatymi biznesmenami. Dziennikarka opisała taktykę działania Fibaka i sposób, w jaki sprawdza "kandydatki". Po publikacji materiału rozpętała się burza.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)