Prezydenta Czech Milosza Zemana także dopadł "wirus filipiński"?

Prezydent Czech Milosz Zeman
Prezydent Czech Milosz ZemanNewspix / EXPA Michael Gruber
11 maja 2013

Kolejny skandal w Czechach z udziałem prezydenta. Milosz Zeman przybył na prezentację odrestaurowanych klejnotów koronacyjnych w Pradze, będąc wyraźnie pod wpływem alkoholu. Jak twierdzą internauci, którzy umieścili w sieci filmik z uroczystości, prezydent poruszał się chwiejnym krokiem i wyraźnie się zataczał.

Już przy wejściu do sali z precjozami niemal się przewrócił. Od upadku uratowała go tylko ściana, o którą się oparł. Według świadków,. zanim muzealnicy wyjęli klejnoty na widok publiczny, Milosz Zeman nie mógł już ustać na nogach. Z czasem amplituda jego chwiania stała się na tyle groźna, że obecni goście z troską patrzyli na odnowioną koronę świętego Wacława, nad którą niebezpiecznie "zawisł" prezydent. 

Całą sytuację już skomentowała służba prasowa Zemana. Wyjaśniono, że szef państwa "złapał infekcję wirusową i po prostu źle się czuł". Wobec tego z wielkim prawdopodobieństwem można stwierdzić, gdzie "zaraza" dopadła prezydenta.

Jak wyjaśniają czescy blogerzy, kilka godzin wcześniej Milosz Zeman był na przyjęciu z okazji Dnia Zwycięstwa w ambasadzie rosyjskiej. 

To nie pierwszy skandal w Czechach w ostatnim czasie. W internecie pojawiło się nagranie video wystąpienia Milosza Zemana w parlamencie, za plecami którego spał szef czeskiej dyplomacji książę Karel Schwarzenberg.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: IAR

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.