Akcja w Sanoku: policjanci zapukali do drzwi mafijnego zabójcy

Akcja w Sanoku: policjanci zapukali do drzwi mafijnego zabójcy
ShutterStock
11 marca 2013

Nieznane informacje na temat policyjnej akcji, do których dotarł DGP, wskazują, że dowodzący operacją popełnili poważne błędy. Ich konsekwencją mogła być nie tylko śmierć 17-letniej Kamili M., lecz i zagrożenie życia funkcjonariuszy

Dramat rozgrywający się na początku stycznia na jednym z osiedli w Sanoku śledziła cała Polska. Miejscowy przestępca, 32-letni Andrzej B., najpierw z okien swojego mieszkania ostrzelał policyjny radiowóz, a następnie zabarykadował się w lokalu wraz ze swoją partnerką – 17-letnią Kamilą M. Po kilkunastu godzinach policja znalazła ich ciała. Od tamtej chwili nie milkną głosy, że za niepowodzenie akcji odpowiada sama policja. Ale ta się broni.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.