Afera na olimpiadzie w Londynie: Biegacze pobili się w łazience. "Zaczął go nawet dusić"

Kamil Budziejewski
Kamil Budziejewski Newspix / LUKASZ GROCHALA CYFRASPORT
9 sierpnia 2012

Jak donosi Gazeta.pl, Kamil Budziejewski, który pobił kolegę z drużyny, został wyrzucony z kadry i zawieszony przez Polski Związek Lekkiej Atletyki. Sztafeta 4x400 po tym wstrząsie nie zakwalifikowała się do finału igrzysk olimpijskich w Londynie.

Kilka dni przed decydującym biegiem w wiosce olimpijskiej pobiło się dwóch zawodników - Kamil Budziejewski zaatakował 18-letniego juniora Patryka Dobka.

"Rozmawiałem o tym z Patrykiem. Mówił, że został zaatakowany przez Budziejewskiego, kiedy chciał skorzystać z jego łazienki, bo u Patryka nie było wody" - opowiadał klubowy trener Dobka Krzysztof Szałach. "Chciał się wykąpać, ale do łazienki wpadł Budziejewski i kazał mu... Nie będę używał brzydkich słów, ale kazał mu opuścić łazienkę. Patryk coś odpowiedział i wtedy Budziejewski się na niego rzucił. Zaczął go nawet dusić" - mówił Szałach.

Poproszony o komentarz przez Gazetę.pl trener Józef Lisowski przyznał: "Wydarzyła się nieprzyjemna sytuacja, po której, ze względów wychowawczych, odsunięty od zespołu jeden z zawodników. On, na własną prośbę, wrócił do kraju, jest już w Polsce".

Ponadto, według Lisowskiego, pomimo, że Budziejewski i Dobek w eliminacjach byliby poza startującą czwórką i nie mieliby wpływu na wynik, to jednak ich bójka poruszyła zespół. "Drużyna dwa dni temu się rozpadła, ale jednak w eliminacjach się zmobilizowała, powalczyła. Choć nie tak, jak się spodziewałem" - zakończył trener.

Dyrektor sportowy PZLA Piotr Haczek zapowiedział, że Budziejewskim zajmie się po igrzyskach związkowa Komisja Dyscyplinarna.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Media

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.