Zastąpienie godła narodowego na koszulkach reprezentacji Polski logo PZPN można by porównać do sytuacji, w której jeden z gości na wytworne przyjęcie zamiast w smokingu przychodzi w dresie. Niby wygodnie, ale jednak nie wypada.
Koszulka reprezentacji jest wartością samą w sobie. Orzełek dodawał jej splendoru, bo choć na chwilę łączył kibiców i wyciszał animozje. To znak rozpoznawczy i znak solidarności dla kibiców. Nawet tych, którzy piłką interesują się od mistrzostw do mistrzostw. To wreszcie element narodowej dumy. Piłkarze całowali orzełka po strzeleniu bramki czy przyciskali go do piersi podczas odgrywania narodowego hymnu.
Teraz już całować nie będą. I to wcale nie dlatego, że nie będą strzelać bramek – to akurat idzie im coraz lepiej. Chodzi o to, że trudno przecież pocałować logo PZPN, jednej z najbardziej znienawidzonych instytucji w Polsce.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.