Pod koniec września Krzywonos gościła w województwie świętokrzyskim - wspierała kampanię wyborcza PO. Zachęcała do licznego udziału w wyborach i udzielała swego poparcia wszystkim regionalnym kandydatkom Platformy Obywatelskiej.

Zapytana w wywiadzie dla Radia Kielce, czy uważa, iż Kaczmarek podczas pracy w CBA krzywdził kobiety, Krzywonos odpowiedziała m.in.: "Bardzo skrzywdził. Dla mnie jest to bezczelny facet, który mało tego, że skrzywdził kobiety, naciągał i nie do końca mu się udało je naciągnąć, ale wykorzystał to w bezczelny sposób, szczyci się tym i teraz startuje w wyborach (...); dla mnie jest, przepraszam, ale dnem, które krzywdziło ludzi".

Kaczmarek powiedział we wtorek PAP, że jego decyzja o skierowaniu sprawy do kieleckiego sądu to reakcja na "kłamliwy sposób wypowiedzi" Krzywonos. "Domagam się publicznych przeprosin na antenie Radia Kielce. W pozwie nie wnoszę o zadośćuczynienie finansowe. Sprawy nie chciałem wykorzystywać w kampanii wyborczej, dlatego wniosek złożyłem dopiero teraz" - dodał Kaczmarek.

Komentując pozew Kaczmarka Henryka Krzywonos powiedziała PAP: "To dobrze zrobił, winni się tłumaczą". Dodała, że podtrzymuje swoją opinię o tym, że były agent CBA "narobił kobietom krzywdy". "A pani Sawicka, a pani Marczuk, to kto to? To co on z nimi zrobił?" - powiedziała Krzywonos usłyszawszy, że Kaczmarek zaprzecza, jakoby krzywdził kobiety.

Dodała, że jest zdziwiona, iż Kaczmarek nie złożył pozwu jeszcze w czasie kampanii wyborczej. "Pewnie bał się, że to (pozew - PAP) jeszcze bardziej rozgłosi to, co on zrobił" - skomentowała Krzywonos.

35-letni Kaczmarek, znany jako "agent Tomek", od 2006 r. był funkcjonariuszem Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Rozpracowywał m.in. oskarżoną o korupcję, byłą posłankę PO Beatę Sawicką. Przyczynił się także do zatrzymania podejrzanej o korupcję celebrytki Weroniki Marczuk - prokuratura umorzyła śledztwo w jej sprawie z powodu braku znamion przestępstwa.

Kaczmarek startował w wyborach do Sejmu z ostatniego miejsca świętokrzyskiej listy PiS. Uzyskał 4 tys. 332 głosy - szósty wynik na liście - i obok piątki innych polityków ugrupowania uzyskał mandat poselski.