Skandal w służbach mundurowych. Ministrowi się zapomniało - zapłacą podatnicy

8 czerwca 2011

Policja i wojsko, straż pożarna i graniczna płacą 10 tys. zł dziennie komercyjnym stacjom diagnostycznym pojazdów. Mają własne, ale nie mogą z nich korzystać.

Od początku maja przestało obowiązywać rozporządzenie określające warunki badań technicznych pojazdów Sił Zbrojnych RP, policji i innych pojazdów używanych w sposób szczególny. Nowego nie ma, bo ministrowie spraw wewnętrznych i obrony narodowej przez 19 miesięcy nie zdążyli go napisać. Teraz państwowe stacje diagnostyczne nie mogą wykonywać badań. – Rzeczywiście tak jest, czekamy na nowelizację przepisów – przyznaje Krzysztof Hajdas z zespołu prasowego policji.

Hojność budżetu wprawiła właścicieli komercyjnych stacji diagnostycznych niemal w euforię. – Mam eldorado. Przyjeżdżają do mnie policja, straż pożarna i graniczna. Oby jak najdłużej – mówi „DGP” jeden z nich, który ma firmę w woj. podlaskim.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.