Teraz okazuje się, że jest szansa, że cała czwórka wkrótce wróci do Krakowa i będzie mogła przebywać tam legalnie. "Właśnie wszczęliśmy procedurę mającą na celu zbadanie po raz kolejny sytuacji prawnej tej rodziny.
Mamy nadzieję, że zakończy się pomyślnie" - mówi Ewa Piechota, rzeczniczka Urzędu ds. Cudzoziemców w Warszawie.
Urząd jeszcze raz rozpatrzy wniosek rodziny Batdavaa o stały pobyt w naszym kraju, biorąc pod uwagę jej zżycie się z polskim społeczeństwem - czytamy dziś w "Gazecie Wyborczej".