Gruziński saneczkarz Lewan Gureszidze, rodak i kolega tragicznie zmarłego w piątek Nodara Kumaritaszwiliego, nie przystąpił do olimpijskiej rywalizacji na torze w Whistler. Jak przyznał, strach po wypadku i śmierci rodaka był zbyt silny.
W sobotę odbyły się dwa z czterech ślizgów saneczkarzy. Z 39 zawodników na liście startowej wystąpiło 38. Gureszidze w ostatniej chwili zrezygnował.
"Strach był zbyt silny. Bałem się i tyle. Nie dałem rady stanąć na starcie. Gdy o tym myślałem, miałem przed oczami Nodara i jego tragedię" - powiedział 21-letni zawodnik, rówieśnik zmarłego.
Kumaritaszwili zginął w piątek podczas treningu. Przy prędkości ok. 140 km/h stracił panowanie nad sankami, przewrócił się i wypadając z toru uderzył w słup podtrzymujący konstrukcję dachu. Mimo natychmiastowej reanimacji - zmarł.
Aby zwiększyć bezpieczeństwo zawodników, organizatorzy obniżyli start. Skrócenie toru miało zmniejszyć prędkości uzyskiwane przez saneczkarzy. Po dwóch ślizgach liderem jest Niemiec Felix Loch. Maciej Kurowski zajmuje 24. miejsce.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu