Tusk: szanse Cimoszewicza - pół na pół

28 września 2009

Premier Donald Tusk ocenia na "pół na pół" szanse Włodzimierza Cimoszewicz na objęcie stanowiska sekretarza generalnego Rady Europy. "Wynik jest niepewny, zobaczymy. Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze" - powiedział Tusk dziennikarzom w poniedziałek w Warszawie.

Wybór sekretarza generalnego Rady Europy zaplanowany jest na wtorek. O to stanowisko Cimoszewicz będzie rywalizował z byłym szefem norweskiego rządu Thorbjoernem Jaglandem.

Pytany o szanse Cimoszewicza, Tusk powiedział: "mam wrażenie, że to jest pół na pół". "Zrobiliśmy może nie wszystko, bo to nie o to chodzi, nie mieliśmy żadnych pomysłów na nadzwyczajne działania, ale była poważna perswazja, bardzo poważne rozmowy" - podkreślił premier.

Dodał, że on sam rozmawiał ze wszystkimi szefami rządów krajów Unii Europejskiej oraz z partnerami z Rosji i Turcji. "Oczywiście wiele państw ma swoje interesy, niektórzy mają swoje urazy" - mówił. Zaznaczył, że "jeszcze rozmawia z różnymi ludźmi w Europie, żeby to się udało".

Tusk przypomniał, że kiedy Polska wystawiała kandydatury Cimoszewicza oraz Jerzego Buzka (na szefa Parlamentu Europejskiego) było to "złośliwie komentowane" i "nie dawano ani jednemu, ani drugiemu żadnych szans". Tymczasem - mówił - Buzek już jest szefem PE, a Cimoszewicz dotarł do finału wyborów nowego sekretarza generalnego Rady Europy.

"Osobiście się cieszę, że dość ryzykowna z mojego punktu widzenia decyzja, by wystawić kandydaturę Włodzimierza Cimoszewicza, sprawdziła się już w tej chwili. On zyskał dużą akceptację, dość poważne uznanie także w oczach konkurentów politycznych. Muszę powiedzieć, że już wykonał dużo dobrej roboty" - podsumował Tusk.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.