Stasiak: sytuacja po urlopowaniu Kownackiego trudna i zaskakująca

Władysław Stasiak, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego
Władysław Stasiak, szef Biura Bezpieczeństwa NarodowegoDGP
21 lipca 2009

Wiceszef Kancelarii Prezydenta Władysław Stasiak nazwał sytuację po urlopowaniu przez Lecha Kaczyńskiego szefa Kancelarii Piotra Kownackiego "trudną i zaskakującą". Podkreślił jednocześnie, że Kancelaria działa sprawnie.

Zdaniem Stasiaka, dowodem na sprawne funkcjonowanie kancelarii jest podpisanie przez prezydenta tzw. ustawy koszykowej, która wymagała przeprowadzenia "dogłębnej analizy", m.in. przez współpracowników prezydenta.

Dodał, że L. Kaczyński jest bardzo aktywnym prezydentem. "Prezydent odbył kilkadziesiąt wizyt krajowych i zagranicznych, wygłosił wiele wykładów. Przedstawił koncepcje strategiczne i podejmuje działania o charakterze strategicznym" - mówił Stasiak.

O urlopowaniu min. Kownackiego Kancelaria Prezydenta poinformowała na swojej stronie internetowej w poniedziałek.

Kownacki: prezydent jest zbyt szczery i zbyt prostolinijny

W weekend Kownacki udzielił wywiadu dla "Dziennika", w którym mówił m.in., że prezydent jest "zbyt szczery i zbyt prostolinijny" i ma "o to do niego pretensje". "Fundamentalnie nie zgadzam się z jego praktyką działania bez żadnego planu. Sądzę, że powinny być wytyczone konkretne cele i sposoby ich realizacji. Uważam też, że prezydent powinien mieć ustalony kalendarz zajęć i jego się trzymać" - podkreślił szef Kancelarii Prezydenta w wywiadzie.

Wiceszef Kancelarii przekonywał, że kalendarz prezydenta nie może być niezmienny. "Kalendarz głowy państwa nie jest czymś, co można po prostu zamknąć" - argumentował we wtorkowych "Sygnałach Dnia".

"Kownacki miał już w ciągu kilku dni zaplanowany urlop"

Stasiak podkreślił także, że Kownacki miał już w "ciągu kilku dni zaplanowany urlop" i wyraził nadzieję, że w tym czasie "sytuacja zostanie wyjaśniona".

Pytany o udział polityków w obchodach 65. rocznicy Powstania Warszawskiego Stasiak zapewnił, że prezydent będzie w nich uczestniczył. Przypomniał, że L. Kaczyński jest "osobiście i rodzinnie związany z tradycją Powstania" i, że został przez jego uczestników zaproszony na uroczystości.

Stasiak przekonywał, że najlepszym rozwiązaniem jest propagowanie wiedzy o Powstaniu, a nie skupianie się na sprawach personalnych. "Powinniśmy skupiać się nie na tym kto, gdzie, kiedy, ale na tym, jak przypomnieć Polakom o ofierze Powstania Warszawskiego" - mówił wiceszef prezydenckiej kancelarii.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.