"Odpowiadam za infrastrukturę od 20 miesięcy i przez ten czas podpisaliśmy umowy w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego, ale także w systemie budżetowym, który gwarantuje wybudowanie 426 km autostrad, część tych budowli już się rozpoczęła" - powiedział Grabarczyk podczas debaty nad wnioskiem PiS o jego odwołanie.
Minister zapewnił, że jeszcze w tym roku zostaną ogłoszone ostatnie przetargi na budowę odcinków autostradowych, gdyż - jak mówił - "zgodnie z priorytetami rządu premiera Tuska, muszą one być realizowane w pierwszej kolejności".
Dodał, że chodzi o odcinki autostrady A1 pomiędzy Strykowem i Kowalem (fragment drogi między Strykowem i Toruniem) oraz jeden odcinek autostrady A4 pomiędzy Rzeszowem i Jarosławem.
"Te przetargi zostały przyspieszone, bo w pierwotnym terminie były przewidziane na przyszły rok"
"Te przetargi zostały przyspieszone, bo w pierwotnym terminie były przewidziane na przyszły rok" - powiedział Grabarczyk.
Jak dodał, przetarg na A1 ma być ogłoszony jeszcze w trzecim kwartale tego roku, a na A4 - w czwartym.
Grabarczyk poinformował, że w budowie jest obecnie 814 km, z czego 331 km to autostrady, 239 km to drogi ekspresowe, 94 km obwodnic, a 150 km to drogi w przebudowie.
"Z powodu kryzysu należało znaleźć rozwiązanie, które uchroniłoby inwestycje drogowe. Zrodził się pomysł, aby głównym źródłem finansowania inwestycji infrastrukturalnych stał się Krajowy Fundusz Drogowy" - podkreślił minister.
Grabarczyk zapewnił, że na 2012 rok będą gotowe wszystkie odcinki autostrad, które były przewidziane
Grabarczyk zapewnił, że na 2012 rok będą gotowe wszystkie odcinki autostrad, które były przewidziane.
"Dla przyspieszenia i ułatwienia realizacji inwestycji drogowych zmieniliśmy prawo - przygotowaliśmy nowelizację specustawy drogowej, która obowiązuje od września 2008 roku. Proces realizacji inwestycji uległ skróceniu, a nieruchomości pod budowę dróg są pozyskiwane sprawniej" - przypomniał minister.
Minister odniósł się też do zarzutu braku inwestycji w kolej. "Rząd premiera Tuska w ciągu dwóch lat przeznaczył na rekompensaty dla spółek kolejowych 2 mld 160 mln zł. Blisko 1 mld 800 mln zł już trafiło do spółek, do końca roku zostanie przekazana pozostała kwota" - powiedział Grabarczyk.
"Jesteśmy rządem optymistów i dlatego nam się uda"
Minister wskazał, że kolej w całej Europie przechodzi trudne chwile. Odczuwa to też polska kolej. "Nie mamy złych wyników, jeżeli chodzi o przewozy pasażerskie. Jeśli chodzi o PKP Cargo, wyniki są bardzo złe, ale to jest pochodna sytuacji gospodarczej. Jednak dane za czerwiec są optymistyczne, mamy znaczący odczuwalny wzrost" - dodał.
"Jesteśmy rządem optymistów i dlatego nam się uda" - zakończył swoje wystąpienie Grabarczyk.
Głosowanie w Sejmie nad wnioskiem PiS - jeszcze w piątek.