Przed południem szef gabinetu politycznego premiera Sławomir Nowak mówił, że premier Donald Tusk chce wyjaśnień w sprawie Zalewskiego, który według TVN w latach 80. wydał zgodę na przesłuchanie niepełnosprawnego opozycjonisty przez oficera SB.
Dziś wieczorem Czuma powiedział w TVN24, że nie zna żadnych informacji świadczących, by Zalewski kiedykolwiek prześladował upominających się o wolność i nie ma podstaw do wniosku o dymisję Zalewskiego, którego pracę Czuma ocenia wysoko. Według niego także premier Tusk ma już te wiadomości i jest tego samego zdania. Prokuratora Krajowego powołuje premier na wniosek ministra sprawiedliwości.
"To nie jest zbrodnia" - tak Czuma skomentował informację, że z akt IPN wynika, iż podpis Zalewskiego jest na zgodzie wydanej oficerowi SB na przesłuchanie Stanisława Śniega - niepełnosprawnego opozycjonisty. Czuma uznaje, że z tego faktu nie można wyprowadzać wniosku, by Zalewski odpowiadał za treść, czy formę tego przesłuchania.
PiS chce dymisji Zalewskiego
PiS chce jednak dymisji Zalewskiego, co według Czumy jest "szczytem hipokryzji" wobec faktu, że w rządzie PiS przez 2 lata wiceministrem sprawiedliwości był sędzia Andrzej Kryże, który "masowo skazywał upominających się o wolność" - w tym także Czumę czy Bronisława Komorowskiego.
"On jest teraz moim podwładnym (Kryże pod koniec rządów PiS został prokuratorem Prokuratury Krajowej). Mógłbym go przenieść do Suwałk, czy Ustrzyk Dolnych, ale nie chcę mu nic robić" - powiedział Czuma.
TVN podał w poniedziałek wieczorem, że w latach 80. Zalewski, będący wtedy prokuratorem w Legnicy, miał wydać znanemu z brutalności oficerowi SB zgodę na przesłuchanie niepełnosprawnego opozycjonisty Stanisława Śniega, osadzonego w areszcie śledczym w Lubinie. Opozycjonista wspominał, że esbek próbował wtedy szantażem zmusić go do współpracy. Według autorów programu może to oznaczać, że Zalewski osobiście prowadził to śledztwo.
"Prokurator Edward Zalewski nigdy nie prowadził śledztw w sprawach politycznych, a w szczególności nie prowadził postępowania przeciwko Stanisławowi Śniegowi" - oświadczyła w imieniu Zalewskiego prok. Katarzyna Szeska. Zalewski nie udziela komentarzy w tej sprawie.