W sobotę po południu zbierze się zarząd Solidarnej Polski; po zebraniu wydane zostanie oświadczenie - dowiedziała się Polska Agencja Prasowa w źródłach w tej partii. Zarząd ma omówić skutki porozumienia zawartego podczas szczytu UE i bieżącą sytuację.

Po sprzeciwie Polski i Węgier wobec rozporządzenia dotyczącego mechanizmu powiązania dostępu do środków unijnych z kwestią praworządności, w związku z którym premierzy obu państw zapowiadali możliwość zawetowania budżetu UE na l. 2021-2027, toczyły się w UE kolejne negocjacje i w czwartek w Brukseli doszło do porozumienia przywódców państw UE, które zostało zapisane w konkluzjach Rady Europejskiej.

W konkluzjach znalazły się zapisy mówiące m.in., że budżet UE, włączając Next Generation EU (instrument odbudowy), musi być chroniony przeciwko wszelkiego rodzaju nadużyciom finansowym, korupcji, konfliktowi interesów, a samo ustalenie, że doszło do naruszenia zasady państwa prawnego nie wystarczy do uruchomienia mechanizmu blokowania środków finansowych dla państw członkowskich. Komisja Europejska - która ma uruchamiać mechanizm blokowania środków unijnych - opracuje i przyjmie wytyczne dotyczące sposobu w jaki będzie stosować rozporządzenie, w tym metodologii przeprowadzania swojej oceny.

Po ogłoszeniu porozumienia lider Solidarnej Polski i minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro w przesłanym PAP oświadczeniu stwierdził, że "decyzja o przyjęciu rozporządzenia w pakiecie budżetowym bez prawnie wiążących zabezpieczeń jest błędem". "Przed taką decyzją konsekwentnie publiczne przestrzegaliśmy od lipcowego szczytu Rady Europejskiej. Zarząd Solidarnej Polski zbierze się teraz, aby omówić skutki podjętej podczas szczytu decyzji" - zapowiedział szef SP.

Reklama

Ziobro stwierdził, że konkluzje Rady Europejskiej nie są obowiązującym prawem i mają wyłącznie charakter politycznego stanowiska, na co wielokrotnie w swoim orzecznictwie wskazywał Trybunał Sprawiedliwości UE. Ocenił też, że rozporządzenie ws. systemu warunkowości stworzy możliwość znaczącego ograniczenia polskiej suwerenności oraz łamie traktaty europejskie.

Wiceszef SP i wiceminister sprawiedliwości Michał Woś pytany w piątek w Radiu Plus, czy pytanie, które zostanie postawione przed zarządem partii dotyczy tego, czy Solidarna Polska pozostanie w Zjednoczonej Prawicy, odpowiedział, że jest to pytanie "oczywiste i otwarte". "Będziemy rozważali za i przeciw tego scenariusza" - dodał.

Premier Mateusz Morawiecki odnosząc się w piątek do oświadczenia Ziobry podkreślił, że szanuje poglądy Solidarnej Polski, mimo różnego patrzenia na niektóre sprawy. "Mamy różne grupy, które mają prawo mieć swoje własne poglądy na różne tematy, także zasadnicze (...) W tej sytuacji mam nadzieję, że dojdziemy do porozumienia, w tym sensie, że jest tak wiele spraw, które nas łączy. Jest tak wiele tematów, które warto dalej zmieniać dla dobra Polski, że sądzę, że tutaj to porozumienie jak najbardziej jest możliwe" - podkreślił premier.