Szumowski zapowiada czterocyfrowy wynik osób zakażonych. Apel do Polaków: Zostańcie w domu

Łukasz Szumowski
Łukasz SzumowskiPAP / Radek Pietruszka
16 marca 2020

Liczba zachorowań na koronawirusa będzie w tym tygodniu rosła w podobnym tempie, jak to się działo w innych krajach Europy - powiedział w poniedziałek minister zdrowia Łukasz Szumowski.

- w tempie jak to się działo w innych krajach Europy. Efektów decyzji, które podjęliśmy w najbliższych dniach, możemy oczekiwać za 7-10 dni – powiedział Łukasz Szumowski.

; wcześniej badane pod kątem zakażenia koronawirusem były m.in. osoby mające kontakt z chorymi; teraz testy będą wykonywane na osobach z objawami - poinformował w poniedziałek minister zdrowia Łukasz Szumowski.

"Do tej pory badaliśmy tych pacjentów z wysokiego ryzyka i tak samo będziemy działać teraz, tylko zmienia się definicja osoby z wysokiego ryzyka. Wcześniej to była osoba, która miała kontakt bezpośredni (z osobą zakażoną koronawirusem - PAP) lub była za granicą, " - powiedział Szumowski.

"I tak jak to w innych krajach wtedy było - " - podkreślił minister zdrowia.

Na obecną chwilę to oznacza zwiększenie przepustowości badań do ok. 3 tys. na dobę - mówił w poniedziałek minister zdrowia Łukasz Szumowski.

Ograniczenie kontaktu między ludźmi i transmisji wirusa będzie skutkowało tym, że - podał w poniedziałek minister zdrowia Łukasz Szumowski. Da nam to szansę na terapię - dodał.

- mówi minister.

Jak wskazał dodatkowo dochodzą laboratoria w Białymstoku, Bydgoszczy, Instytut Kardiologii w Warszawie, Krakowie, Gdańsku. "To oznacza zwiększenie przepustowości badań do około trzech tysięcy na dobę. Robimy tych badań coraz więcej. Tak jak mówiłem, w miarę zwiększania się potencjalnie zakażonych pacjentów liczba wykonywanych badań rośnie" - oświadczył minister.

"W momencie, gdy Polska wchodzi już w etap transmisji poziomej, jeszcze nie tak dramatycznie wyrażonej jak gdzieindziej, ale na pewno już mamy transmisję poziomą wirusa w Polsce, wtedy tak naprawdę większość pacjentów, która się zgłosi z objawami będzie miała wykonywane testy" - powiedział Szumowski.

Minister dodał, że . "Mamy ponad 70 karetek, które pobierają wymazy od pacjentów w miejscach, gdzie oni są" - powiedział.

Łukasz Szumowski zapowiedział, że dzisiaj zostanie uruchomiony, który będzie w zależności od liczby łóżek oraz liczby łóżek respiratorowych przeliczany na każdy szpital.

Działanie systemu minister wyjaśnił na przykładzie szpitala w Łomży. "Po pierwsze NFZ dzwoni do pacjentów z okolicy Łomży, z dawnego łomżyńskiego, przekazując im, gdzie dokładnie i w których szpitalach będą mieli zapewnioną opiekę" - powiedział Szumowski.

Dodał, że w szpitalu w Łomży jest ok. 430 łóżek, z czego 36 z respiratorami. "Nie ma jeszcze 10 procent, ale to jest i tak całkiem duża liczba" - stwierdził minister zdrowia.

"W momencie uruchomienia tego dodatku (szpital - PAP) otrzymuje miesięcznie półtora miliona złotych dodatkowo do ryczałtu, jeszcze bez pacjentów. Jednocześnie za każdego pacjenta chorego NFZ będzie płacił zgodnie z decyzją NFZ 460 złotych, co miesięcznie daje kwotę powyżej sześciu milionów złotych dodatkowo dla szpitala zakaźnego jednoimiennego" - podkreślił Szumowski.

Sieć jednoimiennych szpitali zakaźnych została zatwierdzona - poinformował w poniedziałek na konferencji prasowej minister zdrowia Łukasz Szumowski. Zapowiedział, że do każdego z tych szpitali trafi w poniedziałek po tysiąc maseczek i kombinezonów oraz odpowiednia liczba okularów ochronnych.

Zapowiedział, że niezależnie od liczby przebywających w tych placówkach pacjentów,

Minister @SzumowskiLukasz w #MZ: Mamy 150 osób zakażonych #koronawirus. Przygotowujemy się, że w tym tygodniu liczba ta może wzrosnąć do czterocyfrowego wyniku. pic.twitter.com/u5Ji4d1QsB

Ministerstwo Zdrowia (@MZ_GOV_PL) March 16, 2020

Podkreślił, że

- przypomniał w poniedziałek minister zdrowia Łukasz Szumowski.

"W kwarantannie są osoby zdrowe. Tym się różni kwarantanna od izolacji, że izolacja jest pacjenta chorego, kwarantanna jest pacjenta zdrowego, ale co do którego chcemy się upewnić, że jest zdrowy. W związku z tym czekamy przez czas inkubacji i potencjalnego wirusa" - mówił Szumowski.

Podkreślił, że . "Czyli nie jest to czas na piłkę nożną na zewnątrz, nie jest to czas na stanie w kolejkach, nie jest to czas na wychodzenie z psem, ani kupowanie jedzenia. Można poprosić kogoś o dostarczenie tego jedzenia" - tłumaczył.

"Kwarantanna domowa oznacza kwarantannę - odizolowanie" - apelował minister zdrowia.

W tej chwili rozdysponowaliśmy we wszystkich laboratoriach - one są już w laboratoriach, w związku z tym wykonaliśmy tych testów w tej chwili ok. 7-8 tysięcy - powiedział w poniedziałek minister zdrowia Łukasz Szumowski.

- podkreślił w poniedziałek na konferencji prasowej minister zdrowia Łukasz Szumowski. Nie oznaczają oni ludzi zdrowych, których wypuszczamy do domów; konieczne jest potwierdzenie i przejście pełnego cyklu choroby - oświadczył.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381425mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.