W czwartek MEN przygotował zalecenia dla szkół w sprawie koronawirusa.

"Dziś kuratorzy mają się spotkać z dyrektorami szkół na terenie wszystkich województw, przekazać te nasze ustalenia mówiące o zasadach postępowania, gdyby pojawiło się podejrzenie zarażeniem. Mamy nadzieję, że na tym etapie to wystarczy. Jest to działanie profilaktyczne, bo - przypomnę, że na razie nie stwierdzono jeszcze na terenie Polski żadnego przypadku zachorowania, ale wolimy przypomnieć zasady bezpieczeństwa i postępowania w momencie, kiedy jeszcze bezpośredniego zagrożenia nie ma" - powiedział w piątek dziennikarzom w Białymstoku minister Piontkowski.

Minister dodał, że informacje, zalecenia GIS, są przekazywane do szkół z wykorzystaniem systemu informacji oświatowej. Mają dotrzeć do każdej szkoły. Dodał, że ministerstwo przypomina np. szkołom, by uzupełniły środki higieniczne, które zgodnie z obowiązującymi przepisami powinny być w placówkach. Zaleca się także przeprowadzenie tematycznych pogadanek, przypomnienie podstawowych zasad higieny. Dodał, że środki dezynfekujące powinny być w szkołach.

Reklama

"Rozporządzenie o BHP wyraźnie mówi, że w każdej szkole muszą być środki higieny osobistej, zapewnione ciepła, bieżąca woda i przypominamy tylko dyrektorom, że należy te środki, choćby mydło w toaletach, uzupełnić" - powiedział Piontkowski. Dodał, że inspekcja sanitarna podkreśla, że takie czynności jak mycie rąk zwykłym mydłem "pomaga w zwalczaniu tej choroby", gdyby się pojawiła.

"Gdyby się jednak pojawiło prawdopodobieństwo, że jeden z uczniów, czy rodziców bądź nauczycieli jest chory, to po pierwsze ten chory powinien zgłosić się do najbliższej stacji sanitarno-epidemiologicznej bądź do oddziału zakaźnego, szpitala zakaźnego" - powiedział Piontkowski i dodał, że osoby z najbliższego otoczenia, które miały z taką osobą kontakt powinny przejść kwarantannę w domu, a dyrektor szkoły - w porozumieniu z sanepidem - może wtedy na kilka godzin zamknąć szkołę, zdezynfekować pomieszczenia, umyć ławki, krzesła, klamki.

"Według GIS, taka akcja powinna unieszkodliwić wirusy i następnego dnia spokojnie będzie można z pomieszczeń szkolnych korzystać. Na razie nie mamy żadnych sygnałów, aby w jakiejkolwiek szkole pojawiła się osoba zarażona" - powiedział Piontkowski. Przypomniał, że, zalecenia GIS mówią też o tym, że dopóki nie ma potwierdzonego zachorowania, nie ma powodów do odwoływania zajęć, zamykania szkół.

Pytany o to, że niektóre szkoły kupują dystrybutory ze środkiem dezynfekującym powiedział, że to "nie zaszkodzi". "Dziś inspektor sanitarny mówi, że wystarczy zwykłe mydło i bieżąca woda, ale jeżeli ktoś uważa, że dodatkowo jakiś środek dezynfekujący - na pewno to nie zaszkodzi " - podkreślił.(PAP)

autor: Izabela Próchnicka