Parafianowicz: Komu pękło serce, a kto współpracował z Hitlerem [OPINIA]

Adam Daniel Rotfeld, były szef polskiego MSZ, zwykł mówić, że w Rosji najbardziej nieprzewidywalna jest przeszłość. Ta swoista zasada nieoznaczoności jest chyba jedną z nielicznych, które w polityce rosyjskiej pozostają niezmienne, a historyczny nihilizm Władimira Putina doskonale się w nią wpisuje.

W zasadzie każde państwo podkręca swoją politykę historyczną. Buduje z niej narracje, które z realnym poszukiwaniem prawdy przez historyków mają niewiele wspólnego. Niemcy pozbawiają narodowości nazistów, a w Europie Środkowej poszukują głównie pomocników Hitlera, eksponując rolę niemieckich – już nieodnarodowionych – „antyfaszystów”. Kanadyjczycy z polskiego Żyda Juliusza Kühla, który był członkiem grupy Aleksandra Ładosia, fałszującej paszporty pomagające Żydom przetrwać Zagładę, uczynili Kanadyjczyka. A szwajcarskie elity polityczne wokół jedynej haniebnej postaci, biorącej udział w akcji paszportyzacyjnej – pobierającego z kasy organizacji żydowskich pieniądze za pomoc prawnika Rudolfa Hügliego – próbują budować mit założycielski niesplamionej sympatią do III Rzeszy Konfederacji.

Pozostało 54% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.