Wbrew stereotypom polska klasa średnia nie jest przeciwna programom socjalnym. Być może dlatego, że jej część sama z nich korzysta.
Przed wyborami główne rywalizujące ze sobą partie starają się pozyskać elektorat z klasy średniej. Opozycyjna PO wabi wyborców wizją obniżenia składek i podatków odprowadzanych od pensji, wychodząc z założenia, że tę grupę – którą się postrzega jako posiadającą stabilny status ekonomiczny i stałe dochody – właśnie niższe daniny interesują najbardziej. Sprawujący władzę PiS już nawet przegłosował obniżenie podatku PIT, ale jednocześnie nadal kroczy drogą zwiększania transferów społecznych. Co wydawać się może ryzykowne, jeśli chce pozyskać głosy osób kojarzonych raczej jako beneficjentów wolnego rynku, takich, co doszli do wszystkiego własną ciężką pracą.
Czy strategia PiS jest więc błędna? Niekoniecznie, jeśli spojrzymy na wyniki badań przeprowadzonych właśnie przez Polski Instytut Ekonomiczny. Raport „Klasa średnia w Polsce”, do którego fragmentów dotarliśmy (całość zostanie opublikowana dzisiaj), kreśli obraz grupy, która co prawda niechętnie patrzy na podwyżki podatków, by sfinansować nowe wydatki, ale też nie upiera się przy ich obniżaniu. Pod tym względem klasa średnia jest podobna w opiniach do klasy niższej. Za obniżeniem podatków, co musi się skończyć mniejszymi wydatkami, opowiada się 32 proc. w klasie średniej w porównaniu do 29 proc. członków klasy niższej. Co innego klasa wyższa, gdzie za wariantem „niższe podatki, ale mniejsze wydatki” opowiada się ponad połowa, bo 51 proc. pytanych.