Rozdanie mandatów w Sejmie zdecyduje o tym, jak będzie wyglądała polska polityka na początku kolejnej dekady. Natomiast majowe wybory wyłonią zupełnie nowy Parlament Europejski, w którym – jak wskazują sondaże w skali całego kontynentu – znacząco zwiększy się udział partii populistycznych i anty europejskich.
DGP
Na początku wyborczego sezonu są dwa duże znaki zapytania. Po pierwsze, kiedy odbędą się wybory parlamentarne. Opozycja obawia się, że już niedługo, a pretekstem do nich będzie opóźnienie w uchwaleniu budżetu. Parlamentarny harmonogram jest bardzo napięty. Politycy PiS zapewniają jednak, że wcześniejszej elekcji do Sejmu i Senatu nie będzie. Argumentem przeciwko jest kłopot z wytłumaczeniem wyborcom, czemu partia rządząca opowiadająca o swoich sukcesach miałaby dobrowolnie skrócić kadencję, ryzykując oddanie władzy.
Sprawdź kalendarium wyborcze:
Kalendarium wyborcze do PE
pobierz plik
Argumentem „za” jest fakt, że zgodnie ze standardowym kalendarzem najpierw odbędą się wybory europejskie, w których łatwiej o sukces będzie opozycji.
DGP
Kolejny znak zapytania to wpływ wyborów na kształt sceny politycznej. Od 2011 r. w każdych kolejnych wyborach w Sejmie pojawiał się nowy podmiot. W 2011 r. był to Ruch Palikota, a cztery lata temu Kukiz’15 i Nowoczesna. Obecnie aspiruje do tego Robert Biedroń ze swoim nowym ugrupowaniem. To, czy odniesie sukces, zależy m.in. od tego, kiedy odbędą się wybory do Sejmu.
Kalendarz wyborczy 2019 / Dziennik Gazeta Prawna