Pan Romer i jego pomysły

Rafał Woś
Rafał WośDGP / Wojtek Gorski
12 października 2018

Moją pierwszą reakcją na wieść, że Paul Romer dostał tzw. ekonomicznego Nobla, było zdumienie. Byłem przekonany, iż 63-latek z Uniwersytetu Nowojorskiego już kiedyś tę nagrodę otrzymał, a przecież dwa razy ustrzelić jej nie można.

3744727-.png
Magazyn DGP

Najpierw pomyślałem, że moje odczucie to efekt zwielokrotnienia. W końcu Romerów w ekstraklasie światowej ekonomii jest aż troje. Prócz nagrodzonego w tym roku Paula mamy jeszcze małżeństwo Christiny i Davida. Z której to dwójki słynniejsza jest pani Romer – będąca swego czasu szefową zespołu doradców ekonomicznych prezydenta Baracka Obamy. Jeśli do tego dodam, że świadkiem na ślubie Romerów był inny ekonomista Gregory Mankiw, to wyjdzie niechybnie, że całym tym interesem kręci jakaś sitwa. W końcu Mankiw (na co dzień wykładowca na Harvardzie) był głównym doradcą ekonomicznym poprzednika Obamy w Białym Domu, George’a W. Busha. Całą sytuację ratuje to, że tamci Romerowie i tegoroczny noblowski Romer spokrewnieni nie są.

Ostatecznie doszedłem do wniosku, że przekonanie o tym, że Paul Romer był już ozłocony Noblem w przeszłości, bierze się z niezwykle obfitego dorobku zawodowego tego ekonomisty. Najważniejszą jego częścią jest oczywiście endogeniczna teoria wzrostu. I to za nią dostał w ubiegły poniedziałek najważniejszą nagrodę w branży. Endogeniczny wzrost brzmi strasznie, ale jak to często w ekonomii bywa – za czymś takim kryje się dość czytelna idea. Przed Romerem uważało się w ekonomii neoklasycznej, że wzrost gospodarczy zależy od dwóch czynników: stopy oszczędności i postępu technologicznego. Jeśli one zostaną zapewnione, to i wzrost nadejdzie. Dopiero Romer pokazał, że liczą się jeszcze inne czynniki: głównie wiedza i kapitał ludzi. Wkrótce za Romerem poszli inni badacze i dziś takie podejście to elementarz ekonomicznego wtajemniczenia.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.