Dodał, że nowy szef Sztabu gen. Rajmund Andrzejczak będzie wdrażał konkluzje nadchodzącego szczytu NATO.

Biuro Bezpieczeństwa Narodowego poinformowało w piątek, że gen. dyw. Rajmund Andrzejczak został mianowany szefem Sztabu Generalnego Wojska Polskiego; obejmie obowiązki 3 lipca. Jednocześnie prezydent, na wniosek ministra obrony Mariusza Błaszczaka, 2 lipca br. odwołał gen. Leszka Surawskiego ze stanowiska szefa Sztabu Generalnego WP w związku z planowanym przez niego zakończeniem służby wojskowej.

"Ta zmiana odbywa się w pełnym porozumieniu, w sposób cywilizowany, spokojny, w pełnym porozumieniu z oboma panami generałami i z ministrem obrony narodowej, panem premierem. Tutaj proszę nie doszukiwać się żadnych sensacji" – powiedział w sobotę w radiowej Trójce Łapiński.

Reklama

Podkreślił, że gen. Surawski był i jest bardzo ceniony czego dowodem było wręczeniu mu przez prezydenta czwartej gwiazdki generalskiej kilka miesięcy temu.

Reklama

"Pan generał odchodzi, przekazuje po prostu pałeczkę, (...) tutaj jest przekazanie pewnej pałeczki w sztafecie w wojsku polskim" – dodał rzecznik prezydenta.

"To jest spokojna zmiana, uzgodniona z ośrodkiem rządowym (...). Proszę się nie doszukiwać jakiegoś drugiego dna, jakiś konfliktów, wszystko został przeprowadzone w sposób zgodny z konstytucją i bardzo spokojny" – przekonywał Łapiński.

Jak mówił, zmiana dokonała się przed lipcowym szczytem NATO, żeby to już nowy szef Sztabu Generalnego WP uczestniczył w tym szczycie. "Bo później on będzie wdrażał jego konkluzje czy jego decyzje" – podkreślił rzecznik prezydenta. Dodał, że zmiana wynika również z przygotowywanego nowego systemu kierowania i dowodzenia armią.

Łapiński podkreślał, że gen. Andrzejczak to osoba z jednej strony stosunkowo młoda, w "sile wieku", a przy tym niezwykle doświadczona. Zwracał uwagę, że Andrzejczak m.in. dwukrotnie dowodził polskim kontyngentem w Afganistanie, był na misjach w Iraku. "Także (jest to) osoba o naprawdę bardzo porządnym CV wojskowym" – podkreślił Łapiński.

W czwartek prezydent Andrzej Duda zapowiedział zmiany kadrowe związane z przygotowywaną przez BBN i MON reformą systemu kierowania i dowodzenia siłami zbrojnymi.

Zmiany w obowiązującym od 2014 r. systemie dowódczym były jedna z pierwszych zapowiedzi MON po wygranych przez PiS wyborach 2015 r. Projekt przygotowany przez MON i BBN przewiduje przywrócenie szefowi SGWP roli pierwszego dowódcy. W dalszej kolejności są zapowiedziane zmiany, które mają doprowadzić do przywrócenia odrębnych dowództw rodzajów sił zbrojnych, zlikwidowanych poprzednią reformą. Utworzono wtedy Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych, w których rodzaje sił zbrojnych - z wyjątkiem utworzonych w 2017 r. Wojsk Obrony Terytorialnej - są reprezentowane przez inspektoraty.