Tragiczny początek września na polskich drogach. Do groźnego wypadku doszło na autostradzie A1 na wysokości Mykanowa w powiecie częstochowskim. Nie żyją cztery osoby, a cztery inne w stanie ciężkim zostały przetransportowane do szpitala. Jak poinformowała podkom. Barbara Poznańska z Komendy Miejskiej Policji w Częstochowie, kierowca samochodu ciężarowego, który spowodował wypadek, został zatrzymany.
Ze wstępnych ustaleń mundurowych wynika, że kierujący samochodem ciężarowym z nieustalonych dotąd przyczyn uderzył w tył pojazdu, przy którym znajdowali się pracownicy obsługi autostrady wykonujący na niej prace remontowe.
– W wyniku tego zdarzenia cztery osoby poniosły śmierć na miejscu, a cztery pozostałe w stanie ciężkim zostały przetransportowane do szpitala – powiedziała podkom. Barbara Poznańska.
Ofiary i poszkodowani to pracownicy obsługi autostrady.
Kierowca samochodu ciężarowego został zatrzymany
Poznańska wskazała, że badanie alkomatem nie wykazało alkoholu w organizmie kierowcy samochodu ciężarowego. Zaznaczyła, że zostanie mu pobrana krew do dalszych badań.
– Kierowca samochodu ciężarowego nie wymagał pomocy medycznej. Mężczyzna został zatrzymany. Dalsze czynności z jego udziałem będą wykonywane. Policjanci zabezpieczają wszystkie ślady, aby rzetelnie wyjaśnić, co było przyczyną tej tragedii – zapewniła.
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad poinformowała, że autostrada A1 między węzłami Radomsko i Mykanów w kierunku Gorzyczek została całkowicie zablokowana. Policjanci kierują kierowców na objazdy przez węzeł Radomsko.
Podkom. Poznańska zaapelowała do kierowców o ostrożność i stosowanie się do poleceń służb. Zasygnalizowała, że utrudnienia na autostradzie A1 mogą potrwać kilka godzin.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu