Druga strona ślubu po królewsku: monarchia ociepli swój wizerunek i będzie bliżej ludu

Meghan i Harry
Na ślubie Meghan i Harry’ego nie będzie czołowych brytyjskich polityków ani prezydenta USA. Zaproszenia dostało natomiast 2,6 tys. zwykłych ludzi. Co prawda nie pojawią się w kaplicy, która mieści jedynie 800 osób, ale będą uczestniczyć w ceremonii w ogrodach otaczających zamek.PAP / ANDY RAIN
19 maja 2018

Oficjalne komunikaty, spekulacje, artykuły, wyznania „przyjaciół” i rodziny nakręciły machinę, której kulminacyjnym punktem będzie sobotnia ceremonia zaślubin Meghan i Harry’ego. Czy koronowane głowy dzięki temu wchodzą w rolę znajomych z sąsiedztwa?

Gdy 29 kwietnia 2011 r. w Opactwie Westminsterskim arcybiskup Canterbury Rowan Williams udzielał ślubu księciu Williamowi i Catherine Middleton, dziś znanej jako księżna Kate, telewizyjną transmisję tego wydarzenia obejrzało ponad 2 mld widzów na całym świecie. Ślub był transmitowany również na oficjalnym kanale monarchii brytyjskiej w serwisie YouTube; nie zabrakło też relacji radiowej. Przed Pałacem Buckingham tuż po ceremonii zgromadziło się ponad 500 tys., a przejazd pary młodej ulicami Londynu obserwował 1 mln osób.

W sobotę 19 maja fanów królewskiej rodziny czeka powtórka z rozrywki. Tym razem na ślubnym kobiercu o godz. 12 (czyli 13 czasu polskiego) w kaplicy St. George na terenie królewskiej rezydencji w Windsorze stanie młodszy brat Williama – Harry oraz jego wybranka, amerykańska aktorka Meghan Markle.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.