Opowiedzmy sobie świat na nowo. O książce „Naprawić przyszłość. Dlaczego potrzebujemy lepszych opowieści, żeby uratować świat”

Przyszłość świata - robotyzacja
<p>Humanistyka, a przynajmniej ten jej nurt, którzy przemawia w wyżej wymienionych książkach, ma w zanadrzu coś jeszcze: dysponuje sugestywną opowieścią o likwidacji przyszłości. Czy jest to narracja ostrzegawcza?</p>ShutterStock
18 listopada 2022

Czytajcie „Naprawić przyszłość”, bo problemem są ci, którzy – zamknięci w swoich bańkach – czekają na zmierzch. Trzeba ich przekonać, że się mylą. Że coś jeszcze da się zrobić.

Najpierw - jako że kultura to czuła membrana - szła fala (post)apokaliptycznych powieści, komiksów, filmów i seriali. Od jakiegoś czasu jednak perspektywa końca świata całkiem realnie zasiedla rejony poważnej humanistyki. Dobre księgarnie mogłyby już spokojnie wygospodarować półeczkę na eseje o schyłku antropocenu. Na takiej półeczce stałyby obok siebie zapewne, między innymi, „Szóste wymieranie. Historia nienaturalna” (przeł. Tatiana Grzegorzewska, Piotr Grzegorzewski, Filtry 2022) i „Pod białym niebem. Natura przyszłości” (przeł. Jakub Jedliński, Filtry 2022) Elizabeth Kolbert, „Epoka człowieka. Retoryka i marazm antropocenu” (PWN 2018) Ewy Bińczyk, „Antynatalizm. O niemoralności płodzenia dzieci” (Towarzystwo Naukowe im. Stanisława Andreskiego 2020) Mikołaja Starzyńskiego, „Pamiętnik z końca świata (jaki znamy)” (Wyd. Wolno 2022) Patryka Szaja, „Ostatni ludzie. Wymyślanie końca świata” (Czarne 2021) Macieja Jakubowiaka czy „Antropocień. Filozofia i estetyka po końcu świata” (PWN 2021) Andrzeja Marca.

A to tylko fragment znacznie dłuższej listy. Nie jest oczywiście tak, że wszystko, czym współczesna humanistyka obsesyjnie się zajmuje, musi być koniecznie istotną kwestią. Ale w tym wypadku humanistyka ma rację: nadciąga coś nieprzyjemnego. Katastrofa klimatyczna? Bunt sztucznej inteligencji? Kolaps systemów rynkowej demokracji? Epoka wojen o żywność, wodę i energię? Wszystkie te końce naszego świata naraz?

Humanistyka, a przynajmniej ten jej nurt, którzy przemawia w wyżej wymienionych książkach, ma w zanadrzu coś jeszcze: dysponuje sugestywną opowieścią o likwidacji przyszłości. Czy jest to narracja ostrzegawcza? Odnoszę wrażenie, że chyba już nie - ludzka cywilizacja zdaje się w tej zrezygnowanej opowieści tak spaprana, że zasługuje na swój marny los. I niechaj sczeźnie, sugerują eseiści. Może w jej miejsce pojawi się coś lepszego.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.