Szef regionalnego rządu Katalonii Carles Puigdemont zagłosował w niedzielnym referendum ws. niepodległości tego hiszpańskiego regionu autonomicznego. Jako że Gwardia Cywilna zamknęła jego lokal wyborczy, oddał głos w innym miejscu.

Jednocześnie funkcjonariusze siłą usunęli uczestników plebiscytu, którzy chcieli głosować w lokalu wyborczym w Barcelonie. Kilka osób zostało zatrzymanych.

Trwające w niedzielę katalońskie referendum niepodległościowe jest uznawane przez rząd w Madrycie za nielegalne.