Prezydent Chin Xi Jinping spotkał się w Pekinie ze specjalnym wysłannikiem nowego prezydenta Korei Płd. Park Bjong Sugiem. Według wysłannika Xi podkreślił wagę poprawiania relacji z Seulem, które ucierpiały przez napięcia wokół systemu THAAD.
Reklama

Park został wysłany do Pekinu przez zaprzysiężonego w ubiegłym tygodniu prezydenta Korei Płd. Mun Dze Ina. Rozmowa z Xi odbyła się w niedzielę wieczorem w kuluarach forum Pasa i Szlaku.

Szef południowokoreańskiej delegacji powiedział w poniedziałek, że po 10 minutach rozmowy z Xi odniósł wrażenie, iż prezydent Chin "po prostu ufa prezydentowi Mun Dze Inowi" i wydaje się mieć inne zdanie na temat nowego południowokoreańskiego rządu niż na temat poprzedniej ekipy rządzącej.

Park poinformował dziennikarzy, że prezydent Chin wyraził nadzieję na poprawę relacji między oboma krajami, mimo że nie poruszono tematu rozmieszczania na terenie Korei Południowej amerykańskiego systemu obrony przeciwrakietowej THAAD.

Wojskowa instalacja przeznaczona do zwalczania potencjalnego ataku rakietowego Korei Północnej wywołuje irytację Chin. Pekin wielokrotnie dawał do zrozumienia, że nie życzy sobie, by amerykański radar był w stanie śledzić działania wojsk na terenie Chin. Ze względu na napięcia dyplomatyczne ucierpiała wymiana handlowa między Chinami a Koreą Południową. Chińscy konsumenci bojkotowali przez kilka tygodni południowokoreańskie produkty.

Park ocenił, że Xi bardzo poważnie traktuje współpracę z Koreą Południową. W nawiązaniu do czwartkowej rozmowy telefonicznej między prezydentami państw, podczas której Xi pogratulował Munowi wygranych wyborów, Park powiedział, że prezydent Chin był bardzo zadowolony z jej przeprowadzenia i uważa, że ma wiele wspólnego z Munem.

Według delegata Seulu dzięki udanej rozmowie telefonicznej można było zorganizować spotkanie z chińskim prezydentem, co świadczy o przełomie w relacjach między krajami. "Wygląda na to, że rozmowa telefoniczna uruchomiła wzajemne zrozumienie co do konieczności naprawy południowokoreańsko-chińskich stosunków" - podsumował Park.

Z Pekinu Rafał Tomański