Reklama

O zamiarze złożenia wniosku poinformował w środę po południu sekretarz generalny Nowoczesnej Adam Szłapka. "Uważamy, że to jest bardzo poważny problem, że to jest sprawa humanitarna, to jest też kwestia bezpieczeństwa państwa" - podkreślił poseł Nowoczesnej. "To jest także kwestia naszego udziału we wspólnych działaniach Unii Europejskiej i kwestia solidarności europejskiej" - dodał Szłapka na konferencji prasowej.

Zapewnił, że stanowisko Nowoczesnej w sprawie uchodźców nie zmieniło się. "Uważamy, że tym osobom, które uciekają przed wojną, których zagrożone jest życie, które straciły dach nad głową, którym zagraża śmierć, gwałty ze względu na taką solidarność ogólnoludzką powinniśmy pomagać" - zaznaczył polityk.

Zwrócił uwagę na konieczność wywiązania się przez nasz kraj z wcześniej podjętych zobowiązań. "Polska powinna przyjąć tych uchodźców, co do których się zobowiązała i w miarę swoich możliwości powinna starać się zaangażować się w pomoc humanitarną" - dodał Szłapka.

Poseł Nowoczesnej Piotr Misiło przekonywał z kolei, że bardzo ważna jest kwestia bezpieczeństwa Polski. "Oczekujemy od pani premier i od zwierzchników w stosownych ministerstwach, aby Służba Kontrwywiadu Wojskowego i ABW zapewniły kontrolę kontrwywiadowczą i wszelką inną możliwą kontrolę, by uchodźcy, których będziemy przyjmować, byli tymi, którzy nie zagrażają bezpieczeństwu Polski" - powiedział polityk Nowoczesnej.

W 2015 roku rząd Ewy Kopacz zaakceptował unijną decyzję o podziale uchodźców, docierających do Europy. Ogólnie rozdzielonych miało zostać 120 tys. osób. Polsce miało przypaść ponad 6 tys. uchodźców. Szef MSWiA Mariusz Błaszczak mówił w środę, że gdyby obecny rząd nie zmienił decyzji swych poprzedników, "doszłoby do tragedii takich jak Berlinie czy Sztokholmie".

Stanowisko w sprawie przyjmowania uchodźców zmieniła za to PO. Szef klubu PO Sławomir Neumann powiedział w rozmowie z PAP, że uchodźcom, czy imigrantom należy pomagać, ale poza granicami Polski – w obozach lub miejscach, gdzie najłatwiej będzie im się zasymilować.

We wtorek szef PO Grzegorz Schetyna powiedział TVP Info, że Platforma nie jest za przyjęciem uchodźców; w środę mówił na konferencji prasowej, że "nie będziemy przyjmować nielegalnych migrantów".

W zeszłym tygodniu w Syrii weszło w życie porozumienie o utworzeniu w kraju stref bezpieczeństwa. W ten poniedziałek minister spraw zagranicznych Syrii Walid el-Mualim zapewnił, że Damaszek będzie stosować się do tych ustaleń pod warunkiem, iż tak samo postępować będą rebelianci. Dodał, że muszą oni jednak oczyścić kontrolowane przez siebie obszary z dżihadystów.

Utworzenie czterech "stref deeskalacji" uzgodniły w zeszłym tygodniu w stolicy Kazachstanu Rosja, Turcja i Iran. Strefy obejmują całą prowincję Idlib, a także części prowincji Latakia, Hims, Hama, Dara i Kunajtira, część Aleppo, jedno z przedmieść Damaszku. Ma w nich obowiązywać całkowity zakaz używania broni. Będzie tam można dostarczać pomoc humanitarną - wynika z porozumienia.(PAP)