Dziennik Gazeta Prawana logo

Korzycki: Sekretarz stanu słaby jak żaden dotąd

Donald Trump
Donald TrumpShutterStock
30 marca 2017

 Pozycja sekretarza stanu USA, czyli po naszemu ministra spraw zagranicznych, nie jest jakoś szczególnie silnie umocowana w konstytucji. Rola szefa dyplomacji z czasem ewoluowała, a w ostatnich dekadach jego władza zależała głównie od osobistego autorytetu.

Decydują o niej cztery czynniki. Pierwszym jest oczywiście jakość relacji z prezydentem. Drugą – dobrze naoliwiona machina urzędnicza i doradcza w resorcie. Kiedy na jego czele stali zawodowi dyplomaci, tacy jak Madeleine Albright czy Henry Kissinger, znakomicie potrafili wykorzystać potencjał tej struktury. Kolejne dwie sprawy to uznanie zagranicznych przywódców oraz amerykańskich mediów i opinii publicznej. Tutaj mistrzynią była Hillary Clinton. Kiedy obejmowała w 200 9 r . urząd, miała już jako była pierwsza dama znakomity – jak to się w Ameryce mówi – networking, czyli utrwaloną sieć relacji z międzynarodowymi politykami. I chociaż nigdy dobrze nie radziła sobie z dziennikarzami, to szybko stała się najpopularniejszym członkiem gabinetu Obamy.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.