W dniu 11 czerwca 2026 r. Sejm przyjął poprawki Senatu do ustawy tworzącej związek metropolitalny w województwie pomorskim oraz zmieniający przepisy ustawy regulującej funkcjonowanie Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii (GZM). Ustawa czeka obecnie na podpis Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej i ma wejść w życie 31 lipca br. Dla Pomorza oznaczałoby to możliwość powołania drugiej w Polsce metropolii ustawowej. Dla Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii nowelizacja oznacza rozszerzenie kompetencji i większą elastyczność w prowadzeniu wspólnych działań przez 41 miast i gmin. O tym, dlaczego po dziewięciu latach działania jedynego jak dotąd związku metropolitalnego w Polsce potrzebna jest zmiana przepisów, co może zmienić utworzenie metropolii na Pomorzu i jak nowe kompetencje GZM przełożą się na codzienne życie mieszkańców, pytamy Leszka Pietraszka, przewodniczącego zarządu Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii.
Ustawa o o związku metropolitalnym w województwie pomorskim zmienia także przepisy ustawy o związku metropolitalnym w województwie śląskim
W kwietniu Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o związku metropolitalnym w województwie pomorskim, który zmienia również szereg przepisów ustawy z 9 marca 2017 r. o związku metropolitalnym w województwie śląskim. Na jakim etapie procesu legislacyjnego znajdują się dziś przepisy i kiedy mogą realnie wejść w życie?
Leszek Pietraszek: Projekt przeszedł już pełną ścieżkę parlamentarną – został przyjęty przez Sejm i Senat. Obecnie oczekuje na podpis Prezydenta RP. Jeżeli ustawa zostanie podpisana, większość przepisów wejdzie w życie 31 lipca 2026 r. Aby w pełni z tych przepisów skorzystać, konieczna będzie zmiana naszego statutu. Już nad tym pracujemy.
Korzyści z Metropolii
Czy rozwój modelu metropolitalnego to dobry sposób na to, aby miasta mogły wspólnie odpowiadać na współczesne wyzwania – demograficzne, transportowe i gospodarcze?
Leszek Pietraszek: Zdecydowanie tak. Wiele problemów, z którymi mierzą się samorządy, nie kończy się na granicach administracyjnych miast. Mieszkańcy codziennie przemieszczają się pomiędzy gminami, korzystają z usług publicznych w różnych miejscach i funkcjonują na jednym rynku pracy. Zsieciowane w jednym związku metropolitalnym gminy są również lepiej widoczne i bardziej atrakcyjne dla biznesu.
Model metropolitalny pozwala patrzeć na te wyzwania całościowo i planować działania w skali odpowiadającej rzeczywistym potrzebom mieszkańców. Dzięki temu możliwe jest bardziej efektywne wykorzystanie środków publicznych oraz realizacja projektów, które pojedynczym samorządom byłoby trudno przeprowadzić samodzielnie.
Jakie korzyści dla mieszkańców w zakresie transportu publicznego wynikają z utworzenia związku metropolitalnego?
Leszek Pietraszek: Transport jest najlepszym przykładem sukcesu współpracy metropolitalnej. Dzięki wspólnemu zarządzaniu udało się stworzyć jeden organizm transportowy, wspólną taryfę, zintegrowaną również z koleją i system miejskich wypożyczalni rowerów, jednolity system informacji pasażerskiej oraz rozwijać sieć połączeń w skali całego obszaru.
Dla mieszkańców oznacza to łatwiejsze podróżowanie między miastami, lepszą koordynację połączeń i możliwość korzystania z transportu publicznego bez konieczności zastanawiania się, gdzie przebiega granica administracyjna danego miasta.
Dlaczego w Polsce nie ma więcej związków metropolitalnych
Dlaczego Pana zdaniem w Polsce istnieje dotąd tylko jeden związek metropolitalny? Dlaczego np. Warszawa nie stworzyła takiego związku?
Leszek Pietraszek: Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia powstała w wyjątkowych warunkach. Tworzy ją 41 miast i gmin, które są silnie powiązane gospodarczo, transportowo i społecznie, ale jednocześnie nie mają jednego wyraźnie dominującego centrum. To właśnie sprawiło, że potrzeba współpracy ponad granicami administracyjnymi była tutaj szczególnie widoczna.
W przypadku Warszawy czy Krakowa sytuacja jest nieco inna, ponieważ mamy tam jeden bardzo silny ośrodek centralny. Nie oznacza to jednak, że model metropolitalny nie jest tam potrzebny. Wręcz przeciwnie – rosnące wyzwania związane z mobilnością, planowaniem przestrzennym czy rozwojem gospodarczym pokazują, że współpraca w skali całych obszarów funkcjonalnych staje się koniecznością. Myślę, że spora część naszych doświadczeń, choć mamy inną strukturę, może być wykorzystana również tam, tak jak zrobiono to w przypadku metropolii pomorskiej.
Nowe przepisy i kompetencje dla GZM
O potrzebie nowelizacji ustawy metropolitalnej dla GZM mówiło się od lat. Dlaczego te zmiany są dziś tak istotne i czy ich zakres jest – Pana zdaniem – wystarczający z perspektywy potrzeb Metropolii?
Leszek Pietraszek: Po dziewięciu latach funkcjonowania wiemy bardzo dobrze, które rozwiązania się sprawdziły, a które wymagają korekty. Nowelizacja jest odpowiedzią na praktyczne doświadczenia samorządów tworzących GZM, również w tych obszarach, w których dotąd nie mieliśmy jasno określonych kompetencji.
Czy jest wystarczająca? To ważny krok naprzód, ale zapewne nie ostatni. Metropolie rozwijają się wraz z potrzebami mieszkańców i gospodarki. Dzisiaj najważniejsze jest jednak to, że uzyskujemy nowe narzędzia do działania i większą elastyczność w realizacji wspólnych przedsięwzięć.
Czy nowe kompetencje pozwolą GZM skuteczniej konkurować z największymi ośrodkami miejskimi w Polsce?
Leszek Pietraszek: Tak, ponieważ zwiększą zdolność do prowadzenia skoordynowanej polityki rozwojowej. Współczesna konkurencja pomiędzy regionami dotyczy przede wszystkim przyciągania inwestycji, talentów, nowych technologii i kapitału.
Silniejsza metropolia może skuteczniej budować markę regionu, koordynować działania rozwojowe i realizować projekty, które wzmacniają atrakcyjność całego obszaru. To szczególnie ważne w czasie transformacji gospodarczej Górnego Śląska i Zagłębia.
Które z nowych obszarów kompetencyjnych będą dla GZM priorytetowe?
Leszek Pietraszek: Jednym z najważniejszych nowych obszarów będzie gospodarka odpadami. To zagadnienie, które dotyczy wszystkich mieszkańców i wymaga współpracy ponad granicami gmin.
Duże znaczenie będą miały również działania związane z transformacją gospodarczą, rozwojem nowoczesnych technologii, wspieraniem rynku pracy oraz dalszą integracją systemów transportowych. Chcemy koncentrować się na tych obszarach, w których współpraca metropolitalna przynosi największą wartość dodaną.
Jak zmiany w kompetencjach czy zarządzaniu mogą realnie przełożyć się na codzienne życie mieszkańców?
Leszek Pietraszek: Mieszkańcy oczekują przede wszystkim sprawnych usług publicznych. Jeśli dzięki współpracy metropolitalnej uda się skuteczniej organizować transport, lepiej planować inwestycje, rozwijać nowoczesne usługi publiczne czy ograniczać koszty niektórych działań, to korzyści będą odczuwalne na co dzień. Najważniejsze jest jednak to, że decyzje dotyczące rozwoju całego obszaru będą mogły być podejmowane w sposób bardziej skoordynowany i długofalowy.
Jak – Pana zdaniem – powinna dziś wyglądać dalsza integracja samorządów tworzących GZM?
Leszek Pietraszek: Nie chodzi o ograniczanie samodzielności miast i gmin, ale o wzmacnianie współpracy tam, gdzie wspólne działania są bardziej efektywne niż te prowadzone osobno. Taki model sprawdził się już w transporcie publicznym. Jestem przekonany, że sprawdzi się również w innych obszarach.
Przyszłość widzę w dalszym rozwijaniu wspólnych usług, koordynacji inwestycji, współpracy w obszarze transformacji gospodarczej, cyfryzacji i budowania wspólnej oferty dla mieszkańców oraz inwestorów. Metropolia powinna być platformą współpracy, która pomaga samorządom skuteczniej odpowiadać na wyzwania XXI wieku.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu