W opinii ekspertów i samorządowców wprowadzenie zupełnie nowego narzędzia do lokalizowania farm wiatrowych może wywołać chaos. Z kolei oczekiwane przez gminy wydłużenie czasu na uchwalenie planów ogólnych uniemożliwi wydawanie WZ-ek.
Nowelizacja zaproponowana przez nową większość parlamentarną to nie tylko odejście od tzw. reguły 10H, czyli uzależnienia lokowania elektrowni wiatrowych od dziesięciokrotności ich wysokości, na rzecz badania emitowanego przez wiatraki hałasu (dziś minimalna odległość od zabudowań to 700 m, po zmianach mogłoby to być 300–400 m), ale również od zasady, że takie inwestycje mogą być realizowane tylko na podstawie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.