Ciepłownie chcą przetrwać ten rok, a potem pilnie inwestować

ogrzewanie kaloryfer
<p>Prezes gliwickiego PEC uważa, że o procesach inwestycyjnych trzeba myśleć w perspektywie co najmniej 5‒10 lat.</p>Shutterstock
20 lipca 2022

Już teraz potrzebne są rządowe gwarancje i kredyty, w przyszłości dywersyfikacja źródeł energii. Pozyskiwanie jej ze spalarni odpadów, z pomp ciepła czy kolektorów – to wszystko będzie służyło ogrzewaniu mieszkań. Przydałyby się też magazyny ciepła. Trochę pieniędzy na to jest.

Jacek Szymczak, prezes Izby Gospodarczej Ciepłownictwo Polskie (IGCP), nie ukrywa, że najbliższy rok, a przynajmniej czas do końca maja 2023 r., to stan kryzysu energetycznego. Niebezpieczny, bo dotyczy ok. 15 mln mieszkańców (42 proc. gospodarstw domowych) - tych, którzy korzystają z ogrzewania ciepłem systemowym, czyli wytwarzanym przez koncesjonowane ciepłownie i elektrociepłownie, z taryfami zatwierdzanymi przez Urząd Regulacji Energetyki. Zagrożone jest również bezpieczeństwo energetyczne Polski, bo ok. 17 proc. energii elektrycznej w kraju produkowane jest w elektrociepłowniach.

Pozostało 94% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381148mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.