Wykorzystanie nazwy miasta lub gminy przez przedsiębiorcę w nazwie firmy czy produktu to dość częste zjawisko. Jednak niekiedy dochodzi na tym tle do sporów. W lipcu głośno było np. o uchwale Rady Miasta Milanówka, która zobowiązała burmistrza do podjęcia działań przeciwko deweloperowi firmującemu swoje osiedle nazwą tej mazowieckiej miejscowości, ale z członem „Zdrój” (do którego miasto nie ma prawa). Takich sporów jest więcej. Trzeba jednak przyznać, że przepisy są bardzo lakoniczne i nieprecyzyjne, a orzecznictwo i poglądy w piśmiennictwie – niejednolite. A zatem: na jakich zasadach jest możliwe wykorzystanie nazwy miasta w oznaczeniu przedsiębiorcy czy znaku towarowym? Czy i kiedy gminie przysługują roszczenia z tytułu naruszenia dóbr osobistych?
Zacznijmy od odpowiedzi na pytanie, czy nazwa gminy lub jej symbol są dobrami osobistymi, które podlegają ochronie. Czy w ogóle jednostce samorządu terytorialnego przysługują tego typu prawa?
Nie ma wątpliwości, że na podstawie art. 43 kodeksu cywilnego (dalej: k.c.) ustawodawca przyznaje osobom prawnym ochronę ich dóbr osobistych na podobnych zasadach jak osobom fizycznym. Z uwagi na to, że ustawa o samorządzie gminnym (dalej: u.s.g.)w art. 2 ust. 2 wprost stanowi, że gmina ma osobowość prawną, należy uznać, iż przysługuje jej również pewien katalog dóbr osobistych, które znajdują się pod ochroną prawną. Analogicznie jest w przypadku powiatów czy województw, którym przepisy również przyznają osobowość prawną.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.