Jeszcze kilka lat temu sztuczna inteligencja wydawała się odległą wizją przyszłości. Dziś wykonuje już wiele zadań, które do niedawna zarezerwowane były dla ludzi, a internet regularnie obiegają historie osób wykorzystujących AI do sporządzania pism procesowych, analizy przepisów czy negocjowania z przedsiębiorcami. Dla jednych jest to zapowiedź schyłku zawodu prawni-ka, dla innych – kolejny etap technologicznej rewolucji, porównywalnej z pojawieniem się internetu.
Osobiście zdecydowanie bliższa jest mi ta druga perspektywa.
Historia pokazuje bowiem, że każda przełomowa technologia zmienia sposób wykonywania pracy, ale niezwykle rzadko eliminuje całe zawody. Zmienia natomiast kompetencje, które stają się naprawdę wartościowe, i zmusza nas do nowego spojrzenia na to, czym jest profesjonalizm.
Prawo nigdy nie polegało wyłącznie na znajomości przepisów – w swojej istocie jest umiejętnością rozumienia ludzi, ich motywacji, konfliktów oraz odpowiedzialności za podejmowane decyzje. I o ile sztuczna inteligencja potrafi błyskawicznie wyszukać orzeczenia, porównać umowy czy przygotować projekt pisma procesowego, o tyle nie bierze odpowiedzialności za skutki swoich rekomendacji, nie potrafi właściwie ocenić kontekstu społecznego i etycznego ani zrozumieć subtelności relacji międzyludzkich, które bardzo często decydują o końcowym sukcesie sprawy.
Z tego powodu przyszłość zawodu prawnika nie będzie zależała od tego, czy nauczy się korzystać z AI, ponieważ stanie się to równie naturalne, jak korzystanie z komputera czy wyszukiwarki internetowej. Znacznie ważniejsze okaże się to, czy będzie potrafił krytycznie analizować informacje, rozwiązywać złożone problemy, skutecznie komunikować się z ludźmi oraz łączyć wiedzę prawniczą z rozumieniem mechanizmów gospodarczych, społecznych i technologicznych.
To właśnie z takiego sposobu myślenia wyrasta filozofia kształcenia, którą od lat rozwijamy na Wydziale Prawa i Administracji Uczelni Łazarskiego. Nie uważamy, że rolą uczelni jest wyłącznie przekazywanie wiedzy zapisanej w podręcznikach - znacznie większą wartość ma wykształcenie sposobu myślenia, który pozwoli przyszłym prawnikom odnaleźć się także w świecie, którego jeszcze nie potrafimy przewidzieć.
Jako uczelnia niepubliczna dysponujemy elastycznością pozwalającą szybko reagować na zmieniające się potrzeby rynku. Nasz program studiów podlega stałej ewaluacji i jest regularnie konsultowany z przedstawicielami czołowych kancelarii prawnych oraz środowiska biznesowego, dzięki czemu możemy systematycznie wprowadzać rozwiązania odpowiadające rzeczywistym wyzwaniom współczesnej praktyki prawniczej, zamiast jedynie reagować na chwilowe trendy.
Z tego względu równie duży nacisk jak na klasyczne wykształcenie prawnicze kładziemy na rozwój kompetencji miękkich, interdyscyplinarność oraz praktykę. Nasi studenci rozwiązują rzeczywiste kazusy, uczestniczą w symulacjach rozpraw prowadzonych w profesjonalnej sali sądowej, zdobywają doświadczenie w Klinice Prawa oraz uczą się od sędziów, adwokatów, radców prawnych i praktyków biznesu. Jednocześnie poznają możliwości i ograniczenia sztucznej inteligencji, ucząc się wykorzystywać ją jako narzędzie wspierające pracę prawnika, a nie zastępujące jego odpowiedzialność, doświadczenie i profesjonalny osąd.
Wierzę, że rolą uczelni nie jest przygotowanie studenta wyłącznie do zdania egzaminu czy zdobycia pierwszej pracy. Zadaniem szkoły wyższej powinno być przede wszystkim ukształtowanie profesjonalisty, który przez kolejne dekady będzie potrafił rozwijać się wraz ze zmieniającym się światem, zachowując jednocześnie wysokie standardy etyczne, odpowiedzialność za podejmowane decyzje oraz gotowość do nieustannego uczenia się.
Dlatego jestem przekonany, że era sztucznej inteligencji nie oznacza końca zawodu prawnika. Oznacza natomiast początek czasów, w których bardziej niż kiedykolwiek wcześniej będziemy potrzebowali prawników potrafiących łączyć wiedzę z odpowiedzialnością, technologię z etyką oraz prawo z głębokim rozumieniem człowieka.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu