Biometria behawioralna. Naruszenie prywatności czy przyszłość bezpieczeństwa finansowego?

pieniądze
Biometria behawioralna. Naruszenie prywatności czy przyszłość bezpieczeństwa finansowego?ShutterStock
10 grudnia 2024
Artykuł partnerski

W świecie coraz bardziej narażonym na cyberprzestępczość, biometria behawioralna może stać się fundamentem ochrony finansowej konsumentów. Skala strat bywa dramatyczna - mówi Ziemowit Bagłajewski, zastępca Rzecznika Finansowego.

Czy słowa mogą nas zwodzić?

Ziemowit Bagłajewski, zastępca Rzecznika Finansowego
Ziemowit Bagłajewski, zastępca Rzecznika Finansowego

Kilka lat temu szeroko komentowano badanie amerykańskich naukowców, którzy przeanalizowali huragany pod względem nazewnictwa. Nawałnice o łagodnie brzmiących kobiecych imionach, jak „Katrina” czy „Sandy”, wywołują mniej poważne reakcje społeczne niż te z męskimi, bardziej „groźnymi” nazwami. Bagatelizowanie zjawisk atmosferycznych miało często tragiczne następstwa w postaci znacznych szkód i ofiar, których być może dałoby się uniknąć. To jedno z tych badań, które pokazują, jak słowa kształtują nasze decyzje. Podobnie działa terminologia technologiczna – gdy słyszymy o „biometrii behawioralnej”, wiele osób wzrusza ramionami, traktując to jako coś odległego i mało zrozumiałego albo przeciwnie jako coś budzącego obawy i niepewność. Jednak ten skomplikowany termin kryje rozwiązanie, które może stać się kluczowym narzędziem walki z oszustwami finansowymi.

Biometria behawioralna to technologia analizująca nasze unikalne zachowania – sposób pisania na klawiaturze, korzystania z myszki czy obsługi smartfona. Dla wielu brzmi to jak twórczość Isaaka Asimova, ale już dziś niektóre banki w Polsce wdrażają ją w praktyce. W świecie coraz bardziej narażonym na cyberprzestępczość technologia ta może stać się w mojej ocenie fundamentem ochrony finansowej konsumentów.

Problem oszustw finansowych: wyzwanie dla instytucji i klientów

Oszustwa finansowe to dziś problem na skalę społeczną. Według raportów w Polsce dochodzi rocznie do dziesiątek tysięcy transakcji oszukańczych. Ich ofiary tracą nierzadko całe oszczędności, a skala strat bywa dramatyczna – sięgając nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych w jednej transakcji. Wzrost ten wynika m.in. z rosnącej popularności płatności bezgotówkowych i technologii mobilnych, które stają się polem do działania dla coraz sprytniejszych cyberprzestępców. Oszustwa przybierają różne formy – od phishingu, przez przejęcie konta, po manipulowanie użytkownikiem za pomocą technik socjotechnicznych. W centrum problemu znajduje się „słabe ogniwo” systemu – sam użytkownik, często niedostatecznie świadomy zagrożeń.

Biometria behawioralna: jak działa i dlaczego jest skuteczna?

Biometria behawioralna pozwala na rozpoznanie użytkownika na podstawie jego unikalnych wzorców zachowań. To technologia, która – w odróżnieniu od tradycyjnych metod uwierzytelniania, takich jak hasła czy SMS-y – analizuje sposób, w jaki poruszamy kursorem, jak długo przytrzymujemy klawisze lub jak korzystamy z ekranu dotykowego. W praktyce oznacza to, że nawet jeśli ktoś zdobędzie nasze dane logowania, system jest w stanie rozpoznać, że to nie my korzystamy z konta. W Polsce biometria behawioralna jest już stosowana w kilku bankach, a klienci, którzy wyrazili zgodę na jej użycie, są – jak pokazują najnowsze badania – kilkukrotnie mniej narażeni na oszustwa. To nie tylko ochrona finansowa. Biometria behawioralna może także wspierać w przyszłości np. dostęp do usług publicznych, takich jak logowanie do e-urzędów czy korzystanie z profilu zaufanego. Jej potencjał wykracza więc daleko poza sektor bankowy, co czyni ją technologią o znaczeniu publicznym.

Prywatność kontra bezpieczeństwo: dylemat naszych czasów

Nie sposób pisząc o biometrii behawioralnej, nie poruszyć kwestii ochrony danych osobowych. W świetle przepisów takich jak RODO, dane behawioralne mogą być uznawane za szczególną kategorię danych osobowych. Oznacza to konieczność uzyskania wyraźnej zgody użytkownika na ich przetwarzanie. Ten wymóg, choć istotny z punktu widzenia prywatności, ogranicza potencjalną powszechność tej technologii. Instytucje finansowe, które chciałyby wdrożyć biometrię behawioralną na szeroką skalę, stają przed dylematem: jak zapewnić ochronę prywatności, jednocześnie zwiększając bezpieczeństwo? Rzecznik finansowy w mojej ocenie odgrywa tu ważną rolę. Nie tylko wspierając działania na rzecz wypracowania kompromisowych rozwiązań legislacyjnych, lecz również edukując w celu zwiększenia świadomości klientów banków na temat zasadności wyrażania takich zgód.

biometria behawioralna
Biometria behawioralna. Naruszenie prywatności czy przyszłość bezpieczeństwa finansowego?

Technologia w służbie człowiekowi, która może zmienić reguły gry

Biometria behawioralna to więcej niż narzędzie – to ewolucja w podejściu do bezpieczeństwa w świecie cyfrowym. Chroni konsumentów przed stratami finansowymi. Zwiększa wygodę korzystania z usług i – co jest dla mnie nie mniej ważne – wspiera walkę z cyberprzestępczością. Wymaga jednak współpracy – zarówno instytucji finansowych, publicznych, jak i samych konsumentów, którzy muszą zrozumieć, jak działa i dlaczego jest im potrzebna. W mojej ocenie biometria behawioralna to szansa, by podnieść poziom ochrony konsumentów w Polsce na nowy, wyższy poziom. W erze cyfrowej bezpieczeństwo to gra zespołowa – a technologie, które dziś budzą irracjonalne wątpliwości, mogą jutro stać się naszą najlepszą obroną. Pytanie brzmi: czy jesteśmy gotowi po nie sięgnąć? Starajmy się poznać i samemu zadecydować. A biometrii behawioralnej może po prostu powinniśmy nadać inną, mniej „groźną” dla konsumenta nazwę?

Partner

rzecznik finansowy logo
rzecznik finansowy logo
Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Artykuł partnerski

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.