Dyrektor KSSiP: Stawiamy na zajęcia praktyczne

Małgorzata Manowska
Poziom kształcenia praktycznego pozostaje zatem w rękach samych prokuratorów, od których aplikanci uczą się warsztatu pracy przez trzy tygodnie w miesiącu - wyjaśnia sędzia ManowskaPAP / Jacek Bednarczyk
27 listopada 2017

 W artykule „Kiepscy kandydaci na śledczych” (DGP 217/2017) red. Emilia Świętochowska opisuje wyniki tegorocznego egzaminu prokuratorskiego, którego zdawalność wśród aplikantów Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury wyniosła 72,68 proc. Dla porównani a, na co autorka zwraca uwagę, w latach poprzednich wskaźnik ten kształtował się na poziomie 98 – 100 proc.

Diagnozując przyczyny niskiej zdawalności w tym roku dziennikarka powołuje się m.in. na rozmowy z anonimowymi prokuratorami, którzy obok słabego przygotowania kandydatów wskazują „organizację aplikacji”, „przeładowanie klasycznymi wykładami z doktryny” i „brak przygotowania praktycznego”. I właśnie przeciwko tym nieprawdziwym stwierdzeniom chcę zdecydowanie zaprotestować, albowiem istotą modelu kształcenia wstępnego jest właśnie jego zdecydowanie praktyczny charakter.

Pozostało 86% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png