W artykule „Kiepscy kandydaci na śledczych” (DGP 217/2017) red. Emilia Świętochowska opisuje wyniki tegorocznego egzaminu prokuratorskiego, którego zdawalność wśród aplikantów Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury wyniosła 72,68 proc. Dla porównani a, na co autorka zwraca uwagę, w latach poprzednich wskaźnik ten kształtował się na poziomie 98 – 100 proc.
Diagnozując przyczyny niskiej zdawalności w tym roku dziennikarka powołuje się m.in. na rozmowy z anonimowymi prokuratorami, którzy obok słabego przygotowania kandydatów wskazują „organizację aplikacji”, „przeładowanie klasycznymi wykładami z doktryny” i „brak przygotowania praktycznego”. I właśnie przeciwko tym nieprawdziwym stwierdzeniom chcę zdecydowanie zaprotestować, albowiem istotą modelu kształcenia wstępnego jest właśnie jego zdecydowanie praktyczny charakter.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.