Dwa lata RODO. Oto jak giganci technologiczni pokochali biurokrację

Wielu ekspertów mówi, że przypadkiem nie jest ani to, że technologiczni giganci zjechali do Irlandii, ani to, że system ochrony danych osobowych w wyspiarskim państwie wygląda tak, jak wygląda, czyli kiepsko.
urzędnik, dokumentyShutterStock
17 lipca 2020

Wiele osób w wejściu w życie RODO upatrywało szansy na okiełznanie największych korporacji. Okazało się jednak, że wystarczy, by wszyscy giganci założyli swoje europejskie siedziby w jednym kraju, żeby sparaliżować prowadzone wobec nich postępowania.

4569604-u15a88-kolo-fot-20-20photoschmidt-shutterstock-p.jpg

Po ponad dwóch latach od wejścia RODO w życie można dojść do smutnej refleksji, że giganci technologiczni są w stanie pokonać państwa członkowskie ich własną bronią, czyli biurokracją. Są w stanie przez 10, a być może nawet 15 lat przewlekać prowadzone wobec nich postępowania – zauważa radca prawny Andrzej Lewiński, zastępca Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych w latach 2006–2016, a teraz prezes Fundacji im. Józefa Wybickiego oraz przewodniczący Komitetu ds. Ochrony Danych Osobowych Krajowej Izby Gospodarczej. I nie jest w tej opinii odosobniony. O tym, jak źle funkcjonuje unijny system, coraz chętniej mówią sami szefowie organów nadzoru z państw członkowskich UE. Część z nich winę widzi nie tyle w działalności przedsiębiorców, ile przede wszystkim w jednym konkretnym państwie – Irlandii.

Pozostało 95% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381499mega.png