Z wyrokiem skazującym za przestępstwo nieumyślne można wydawać prawomocne decyzje administracyjne. Mandat uzyskany w bezpośrednich wyborach nie pozwala radzie miejskiej usunąć prezydenta. Pracownik traci pracę po trzech miesiącach aresztu, prezydent czeka na prawomocny wyrok dużo dłużej.
Prezydenci miast coraz częściej są posądzani przez mieszkańców i politycznych przeciwników o łamanie prawa. Stawiają im również poważne zarzuty prokuratorzy. Część przebywa w areszcie, część odpowiada przed sądem z wolnej stopy. Niektórzy zostali już nawet skazani. Żaden nie stracił jednak swej samorządowej funkcji. Zarzuty nie są błahe. Dotyczą najczęściej korupcji, przekroczenia uprawnień, jak w wypadku prezydentów Poznania, Gorzowa Wielkopolskiego, Sopotu, ale też molestowania seksualnego - jak w przypadku prezydenta Olsztyna. Czy przebywanie całymi miesiącami w areszcie nie powinno być wystarczającym powodem do odwołania prezydenta miasta, burmistrza czy wójta?
Za wysokie progi dla ludności
Ustawa o bezpośrednim wyborze wójta, burmistrza i prezydenta miasta przewiduje dwie możliwości usunięcia prezydenta z zajmowanego stanowiska: poprzez referendum, a także dzięki dobrowolnemu zrzeczeniu się mandatu przez oskarżonego gospodarza miasta. Jednak w praktyce dość trudno jest pozbawić prezydenta mandatu prezydenta w drodze referendum, gdyż potrzeba do tego 3/5 wyborców. Nie udało się więc odwołać ani prezydenta Szczecina, ani burmistrza Trzebiatowa, Choszczna i Pełczyc. W każdym z tych przypadków referendum było nieważne z powodu niskiej frekwencji.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.