Nie śledzę regularnie stron internetowych Ministerstwa Sprawiedliwości, ale zajrzałem na nie w ubiegły czwartek, by wyrobić sobie zdanie co do kontrowersji wywołanej artykułem „Gowin wziął sobie akta Marcina P.” w DGP.
W pierwszej chwili uderzyło mnie, że ministerialny komunikat będący odpowiedzią na tę publikację, wydany przez Wydział Komunikacji Społecznej i Promocji, nie został podpisany imieniem i nazwiskiem urzędnika biorącego odpowiedzialność za jego treść, ale po lekturze przestałem się dziwić, że nikt osobiście nie chciał sygnować tej enuncjacji.
Autopromocja
Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
©℗
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
