Wszyscy, no może niemal wszyscy, jesteśmy lub bywamy przestępcami lub wykroczeńcami, bo czasami lub nagminnie łamiemy prawo i przepisy.
Pierwszy przypadek. Jeżdżę co tydzień w tę i z powrotem 300 km po wyremontowanej trasie Warszawa – Biała Podlaska. W miejscowościach jadę z szybkością około 70, poza około 120 km. Gdybym jechał wolniej, trąbiliby na mnie nieustannie, a tiry by mnie wyprzedzały. Policja, owszem, łapie, ale zawsze w tych samych miejscach, więc wystarczy tylko je znać. Jadę za szybko, ale co kilka minut i tak ktoś mnie wyprzedza. Wyjąwszy właścicieli maluchów i innych zabytków, wszyscy łamią przepisy ruchu drogowego. Dosłownie wszyscy. Wiem, że to niedobrze, ale co mam zrobić. Jazda zbyt wolna jest po prostu niebezpieczna.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)