Słowik: Kłopotem jest nie wykorzystywanie Pegasusa, lecz brak realnej kontroli nad tym narzędziem [OPINIA]

prawo, technologie, internet, cyberbezpieczeństwo
prawo, technologie, internet, cyberbezpieczeństwo,PegasusShutterStock
4 września 2019

Cyberbezpieczeństwo stało się dziś tematem numer jeden kampanii wyborczej. Gdyby ktoś powiedział mi o tym miesiąc temu, to bym go wyśmiał. A jednak! Wszystko za sprawą Pegasusa, czyli stworzonego w Izraelu systemu. Obsługujący go ludzie są w stanie włamać się na dowolny smartfon, w dowolnej sieci i z dowolnymi zabezpieczeniami.

Już po kilku sekundach można pobrać dane z telefonu. System „czyta” SMS-y, maile, może nas podsłuchiwać przez mikrofon i kamerę. Do tego, gdy program rozpozna, że zaczynamy szukać śladów jego obecności, natychmiast sam się usuwa z naszego urządzenia. Wszelkie znaki na niebie wskazują, że Centralne Biuro Antykorupcyjne zakupiło licencję. Tym samym - polskie służby mają Pegasusa i mogą go wykorzystać przeciwko obywatelowi. Lub - jak kto woli - w celu ochrony bezpieczeństwa ogółu.

Pozostało 79% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: GazetaPrawna.pl / Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.