Komentarz redakcji: Jakie państwo

Tomasz Wróblewski
Tomasz WróblewskiDGP
3 marca 2010

Dwoje ludzi zaczyna wspólne życie. Dzielą smutki, radości i mieszkanie. I tak trwają w związku aż do śmierci. Jednego z nich. Nie mieli ślubu, bo nie mamy gejowskich ślubów. Nie zawierali związku partnerskiego, bo państwo nie uznaje takiego partnerstwa. Mieszkanie zabiera gmina.

Jaki interes społeczny państwa został tu zaspokojony? Na pewno nie państwa, które podatkami, programami kredytowymi nakłania singli do łączenia się w związki. Państwa przekonanego, że dzieląc życie i mieszkanie z drugą osobą, stajemy się bardziej przewidywalni. Chodzimy do pracy, spłacamy kredyty. Bez względu na preferencje seksualne. Rzadziej wpadamy w konflikt z prawem, alkoholizm, depresję. Rzadziej szukamy szczęścia w przygodnych kontaktach seksualnych.

Na pewno nie był to interes państwa odwołującego się do tradycji wolnościowych. Gdzie, jak to definiował Adam Smith, styl i życie prywatne jednostki nie podlegają restrykcjom państwa tak długo, jak nie szkodzimy innym. O szkodzie nie mogło być mowy, stąd precedensowa decyzja Trybunału w Strasburgu. Ale mniejsza o konsekwencje prawne. My zostajemy z poważniejszym pytaniem o definicje praw jednostki w naszym państwie.

Pozostało 91% treści
Czytaj wszystkie artykuły
już od 14,90 zł za pierwszy miesiąc.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381148mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.